Znany ekolog aresztowany za posiadanie dziecięc...
Przepis jak zniszczyć komuś życie - "na pedofila"
To baaardzo proste ..... włamujemy się do jego komputera, ( większość jest bardzo słabo zabiezpieczonych ) instalujemy na nim serwer i ładujemy dziecięcą pornografię,czyścimy logi i ślady...pozostaje już tylko anonimowy email na policje.

Następnego tygodnia czytamu w gazetach "Zatrzymano pedofila,Adama.W właściciela firmy ogrodniczej z .... na jego komputerze znaleziono 3000 plików z ..."

Nieważne czy go uniewinnią - już jest skończony (w promieniu 200km)

to się nazywa sposób "na pedofila"

     

  Może ktoś jednak wie?
Przyjrzyj się nowym pracownikom administracyjnym lotniska. Znajdziesz tam,
niedokończonego entografa, absolwentów technikum ogrodniczego i pedagogiki
specjalnej, specjalistę od gospodarki materiałami pędnymi w firme, kótra tankuje
jeden samolot na tydzień i wiele innych "kwiatków"

Nimfa

  Centrum Handlu Detalicznego w Dąbrowie Leśnej
MARKET TO 5 groszy taniej i zagłada dla kiludziesięciu sklepów niet tylko spoż
ale np. ogrodniczych, monopolowych, hurtowni, rzemieślników w Łomiankach i ich
rodzin ,czyli też dzieci, wzrost bezrobocia , spadek dochodu dla gminy i wzrost
ubóstwa , wzrost pzestępczości i tak juz duzej w Łomiankach. A w markecie po
pierwszych próbach zatrudnienia mieszkańców Łomianek i tak zatrudnia ludzi
spoza miasta tych najbardziej zdesperowanych, a dochody tych upadlych sklepow z
akcyz dochodowego ulotnia się albo raczej pojada do Francji (do firmy rodzinnej
Auchan jak utrzymuje nasz Burmistrz), innych aspektów nie bede pisal bo po
pierwszym zachlysnieciu marketami na całym świecie nastepuje ich odwrót, tylku
dlaczego nie u nas.

  gdzie kupić choinkę
ja od kilku lat jestem miłośnikiem niewielkich drzewek, które po parodniowym
pobycie w domu aby tradycji stało się zadość i bejbik zbytnio nie nadwyrężył,
sadzę w ogrodzie. dotychczas bilans jest taki: 7 rosnących drzewek do 1 (które
padło i już się nie podniosło) ;)
a kupuję w okolicach lotniska (trasa krakowska) w ciągle tej samej firmie
ogrodniczej :)

     

  przycinanie koron drzew
przycinanie koron drzew
jestem zbulwersowana,jak można tak obrzydliwie przycinać korony drzewom.mam
przed oknem widok jak z makabreski,zamiast powiewających na wietrze gałązek
które lada chwila powinny się zazielenić oglądam sterczące w niebo
bezwyrazowe grube gałęzie.Tojuż lepiej całedrzewo wyciąc i ponasadzać
nowe,niż narażać nas na taki widok przycinką popsuli mi pięknie zapowiadający
się dzień.Firmy ogrodnicze pożal się Boże,to są fachowcy?lepiej niech sobie
ręcę poobcinają tymi piłami przed latem i chodzą w krótkim rękawku ciekawe
komu to się spodobna(przepraszam niepełnosprawnych za to porównanie)

  Post z zielonogorskiego forum.
Post z zielonogorskiego forum.
> Gość: zielonogórzanin 02-10-2003 08:36

> Co za po***bane miasto kolesiów i układów!!! I znowu stracimy my
> klienci. Szkoda, ze nie ma obok Zielonej Góry takiej gminy jak
> Bielany koło Wrocławia. Póki co pieniądze zostawiam właśnie tam
> w Castoramie albo w LM k/Poznania.
> A może Żary coś wybudują (OBI, LM, Castorama)? Skoro i tak
> jeżdżę tam na basen (brawo panowie włodarze za skuteczność) to
> przy okazaji moge pojechać na zakupy do marketu budowlanego. A
> potem przseniesiemy tam urząd marszałkowski. Rozkwit regionu
> będzie zapewniony (co widać po Żarach) A w Z.G. niech się
> komuchy z czarnymi dalej nawalają.

Hmm, powyzsze mile lechce lokalna dume, jest jedno ale. Bylem wczoraj przy
okazji w Castoramie we Wroclawiu i musze stwierdzic, ze oglednie mowiac,
ceny nie rzucily mnie na kolana (a nie ktore zaskoczyly wrecz swoim
wygorowaniem). Jedyna zaleta tego sklepu to fakt, iz wiele materialow
budowlanych zgromadzono pod jedynm dachem ale w Zarach mozna wszystko to
kupic w zdecydowanie nizszej cenie - sklepow z materialami budowlanymi,
wyposazenia wnetrz, armatura etc. jest cala masa (MarCo, Iglak, Centrum
Ogrodnicze, BricoMarche, Wentor itd.) a ceny o wiele nizsze - podam
przykalad w Castoramie: za kociol gazowy c.o. dwufunkcyjny Euroline zadano
ponad 2700 zl podczas, gdy ja taki sam kupilem w firmie Mirgo (ul. Zaganska -
polecam, naprawde fachowy instalator) za 1600 zl. a na Podwalu widzialem za
2000 zl. Uwazam wiec, ze w Zarach zadna Castorama nam niepotrzebna.

  Dzisiajki nr 106
Link do Australian Museum www.amonline.net.au
Link moze sie przydac wszystkim, ktorzy chca cos poczytac o egzotycznej
przyrodzie. www.amonline.net.au

A propos slowa "egzotyczne", poszlam kiedys z moja Mama do wielkiego sklepu
ogrodniczego kolo firmy, w ktorej pracuje. Mieli tam dzial "Exotic Plants".
gdzie staly doniczki z sosenkami, swierkami, brzozkami i klonami ;oD Egzotyka
sprawa wzgledna jak widac.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

>< (((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸>< (((º>
.·´¯`·.. >< (((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸>< (((º>

  Co Wy właściwie macie do lewaków?
alfalfa napisał:

> Znacznie, zanacznie wcześniej. Ta jego pisanina się kupy nie trzyma. Ja np.nie
> gadam z takimi co to "współczują" bezrobotnym i gorzej sytuowanym a
> jednocześnie okradają swojego pracodawcę. Bo "krwiopijca" sobie w golfa gra )
>
> G... wie pajac o biznesie.
> pzdr.
>
> BIMI DO ROBOTY!!! PRZEZ TWOJE BUMELANCTWO FIRMA W KTÓREJ "PRACUJESZ" BĘDZIE
> MIAŁA PROBLEMY W EFEKCIE ZWOLNI NIEDŁUGO KOGOŚ I OBYŚ TO BYŁ TY!!!!

Nie lękaj się człowieku - zarabiam dla nich dużo pieniążków. Na tyle dużo, że
nawet nie przeszkadza im, że większość czasu pracy marnuję na dyskusje z takimi
pajacami jak ty.
Na tym polega biznes - dopóki im się opłacam, to mogę tu srać na środku, a i
tak będą się cieszyć. Z tego powodu też obawiam się, że to ty gówno wiesz o
biznesie...
Ale nie przejmuj się - jest jeszcze wiele rzeczy, którymi mógł byś się zając.
Polecam np. ogrodnictwo; obcowanie z przyrodą bardzo pozytywnie wpływa na
ludzką psychikę.

  feng-shui - zabobon?
Feng-shui to nie jest zabobon tylko stara chinska zasada wybierania (sytuowania)
najlepszego miejsca do postawienia domu. Taka dobra wrozba, warta tyle co
ciasteczko z wrozba. Jedna z setek dobrych rad wymyslonych przez ludzi dla
przychylenia sobie niebios (szczescia). Obserwowalem rozwoj tego "newsa" w
Polsce i na swiecie. Przetlumaczono zywcem wiele ksiazek o zasadach fengszla,
tresc ktorych z naszymi (polskimi) warunkami nie ma nic wspolnego.
Nie jest to zasada ani wrozba uniwersalna jak np TAROT. Zauwazylem, ze firmy
ogrodnicze urzadzajace ogrody chetnie chwala sie "znajomoscia" zasad
projektowania i budowy ogrodow wg feng-shui. Boki zrywac. Fenf-shui nigdy nie
dotyczyl ogrodow. Czytalem jedna ksiazka o urzadzaniu ogrodow w zasad feng-
shui. Autorka z duzym zacieciem wymienia drzewa (lisciaste), ktore musza
koniecznie byc posadzone tak, aby rowniez w zimie oslaniac dom przed "zlym
wplywem". Przetlumaczono to na polski bez cienia komentarza. Zajrzalem do
stopki redakcyjnej. Autorka napisala to na ...... Filipinach. W Polsce w zimie
mozna sie oslaniac tylko iglakami, ale te nie chronia juz przed zlem. Jednym
slowem bujda na resorakach dla naiwnych. Do kompletu brakuje tylko restauracji
gdzie ziemniaki, schabowy i buraczki zostana polozone wg stron swiata zgodnie z
zasadami fengszula. He he

  Największe zawalidrogi naszych dróg...
Mnie "dobijają" ciągniki rolnicze i maszyny budowlane wlokące się 20 km/godz po
głównych ulicach przelotowych Warszawy w godzinach szczytu. Na Moście Toruńskim
(4 pasma w każdą stronę) można spotkać o godz. 7:30 traktory firmy ogrodniczej
jadące równolegle po trzech pasach, tak jak im wygodnie, jeden kierujący się na
Bielany, drugi w stron Cytadeli, a trzeci na Górny Żoliborz. Dla jadących
szybciej pozostaje tylko jeden pas... a wyprzedzając te traktory można zobaczyć
czerwone mordy kierujących nimi chłoporobotników, z petami przyklejonymi do
warg, tryskające radością, że udało im się taaaaki korek zrobić....

  Największe zawalidrogi naszych dróg...
Cny Robercie,
Mnie te maszyny rolnicze dobijają w Warszawie, nie na wiejskich drogach, gdzie
ich miejsce. Tak się składa, że masa firm świadczących usługi w mieście
(ogrodnictwo, drobne naprawy drogowe) korzysta z traktorów rolniczych, które
mają ograniczenie prędkości do 25 km/h, a tak naprawdę, to da się nimi jechać
20 km/h. Nie byłaby to jakaś starszna tragedia, gdyby te wehikuły nocowały tam,
gdzie są używane, ale ich kierowcy jeżdżą nimi codziennie "do roboty" i "na
bazę", zawsze w godzinach szczytu komunikacyjnego. I to jest problem.

Co do maszyn budowlanych - sam pracuję w budownictwie i tępię wszystkimi
dostępnymi środkami podwykonawców, którzy codziennie próbują dojeżdżać mi na
budowę "Ostrówkiem". Maszyna budowlana jest od tego, by nocować na budowie, a
operator niech dojeżdża rowerem, samochodem, motorowerem, komunikacją miejską,
czymkolwiek, co jest przystosowane do normalnego miejskiego ruchu.

  Olej syntetyczny i mineralny
Olej syntetyczny i mineralny
Z góry przepraszm automobilistów ze taki post na tak szacownym forum ale nie
wiedziałem gdzie zadać to pytanie a Wasze wydaje sie najbardziej kompetentne!
Chodzi o olej do kosy spalinowej.Do tej pory uzywałem cały czas full
syntetyka do dwutaktów, teraz zamierzam zmienic na mineralny, specjalnie do
tego typu urzadzeń ogrodniczych (firmy stihl).Czy po takiej zmianie oleju mam
sie spodziewać jakichś sensacji w pracy silnika czy bedzie to naturalne
przejście (z mojej miernej wiedzy na ten temat wydaje sie mnie ze nie jest
wskazane przechodzenie z mineralnego na syntetyk a odwrotnie jest jeszcze do
przejścia-a może sie myle).Na syntetyku robiłem od poczatku kupna kosy czyli
jakieś 5-6 sezonów na sezon kosiłem tak góra 5 razy.Dziekuje za wszykie posty

  najdziwaczniejszy belgijski wynalazek
wyslalo mi sie bez koncowki:) mialam napisac ze ja nie mam nic przeciwko
prowokacji:) to zdecydowanie bardziej stymulujaco-inspirujaco-
pasjonujace niz kiedy wszyscy sobie przytakuja:) szkoda tylko ze niektorzy daja
sie zbyt szybko sprowokowac:)
to bynajmniej nie do ciebie, zeby nie bylo nieporozumien:)

w sprawie sklepow zamilklam i nie wydalam zadnej opinii, bo nie bardzo sie
orientuje jak i kiedy sa one zamkniete...jezeli dokladnie wszystkie przez cale
3 tygodnie to tez przyznam ze to glupie...chociazby dlatego ze sprzedaja tam
rozne materialy ogrodnicze czy turystyczne, czyli ze przecietny czlowiek nie
moze sobie grilla kupic jak mu sie nagle zachce..ze juz nie wspomne ze firma
budowlana nie pojdzie zrobic zakupow w brico tylko ten wlasnie czlowiek co sam
sobie buduje i moze budowac cala dobe na okraglo...czyli to sie nie trzyma
kupy..ale jak nie jestem pewna to sie nie odzywam:)

  Punkt sprzedaży drzew , krzewów , art.ogrodniczych
Punkt sprzedaży drzew , krzewów , art.ogrodniczych
Posiadam 0,4 ha przy drodze dojazdowej do miasta powiatowego w centrum
Polski. Uważam , że jest to idealne miejsce na utworzenie centrum
ogrodniczego.Na terenie nikt nie prowadzi takiej działalności a najbliższa
szkółka oddalona jest o 40 km.Jest to dla mnie całkiem nowa branża więc firmy
zainteresowane wpółpracą proszę o kontakt. nero2@xl.wp.pl

  Pochwalcie się miastem
Mieszkam w gminie Brwinow, konkretnie w Kaniach. Polecam tę cukiernię na
Grodziskiej, są tam zawsze kolejki a to dlatego, że towar mają wyśmienity.
Kiedyś kupowałem mrożony tort śmietanowo-bezowy w Hotelu Europejskim a teraz
kupuje w Brwinowie i jest tak samo dobry a tańszy i bliżej.

W Brwinowie jest też świetna hurtownia elektryczna (nie znam lepszej)
Elektromag i świetna firma od filtrów do wody Pawo (obie przy szoszie Grodzisk-
Pruszków).

Polecam też centra ogrodnicze, jedno przy trasie Pruszków-Grodzisk, róg
Kępińskiej a drugie w Kaniach na przeciwko fabryki L'Oreal (nazywa się
Ponderosa).

  Ile kosztuje ogród
Ile kosztuje ogród
Witam! tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i bardzo się zdziwiłem. jestem
początkującym ogrodnikiem - firmą, i biorą znacznie mniej za wykonane prace niż
się tutaj dowiedziałem. bardzo proszę o podanie mi cennika prac ogrodniczych z
różnych stron Polski - w miarę możliwości. K_PILARSKI@interia.pl Z GÓRY
DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!

  Ile kosztuje ogród
Artykuł totalnie oderwany od rzeczywistości...
Przykro mi to pisać, ale niezłe bzdury... Autor chyba nawet nie
obdzwonił firm ogrodniczych, tylko podawał ceny, jakie mu się
wydaje... Na przykład koszt urządzenia ogrodu - od 20 do 40 zł za
metr... Metr trawy z rolki kosztuje około 10 zł, jedna najmniejsza
tuja - 15 zł. Razem 25. Do tego dochodzi wynagrodzenie pracownika,
jego ZUS, podatki, amortyzacja sprzętu, dodatkowe materiały
(włókniny, kora, kamienie, rośliny okrywowe), paliwo. Totalna
bzdura. Jeśli autor znajdzie mi taką firmę - to automatycznie zlecę
jej wszystkie prace, jakie klienci zamówili u mnie i jadę na Hawaje
za marżę, jaką będę miał. Jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że
wszystkie rośliny iglaste, szlachetniejsze niż żywotniki (tuje)
kosztują od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za sadzonkę. Nie
mówiąc o innych, większych roślinach. Albo koszt nawierzchni... 300
zł za metr bruku granitowego?!?! Tona kostki granitowej 9x11
kosztuje ok 230-300 zł (zależy od rozmiaru, jakości i barwy, u
producenta w kamieniołomie odpowiednio taniej). Z niej układa się
kilka metrów. Brukarze biorą średnio 70 zł za położenie metra. Do
tego cement i piasek. Łącznie metr pięknego granitowego bruku
kosztuje w porywach 150-200 zł za metr. Więc znów pomyłka o 100%.
Zalecam większą rzetelność - bo ludzie wierzą w takie rzeczy...

  czechy i ogrodnictwo
czechy i ogrodnictwo
poszukuje informacji na temat rynku ogrodnictwa w Czechach

chodzi o jego rozwoj, a takze firmy, ktore zajmuja sie np projektowaniem
ogrodow czy sprzedaza artykulow zwiazanych z ogrodnictwem..

moze macie jakies informacje lub znacie strony, na ktorych moglbym znalezc
potrzebne informacje?

z gory dziekuje

  eko park?
Panie TUDOR,

Być może pan tam mieszka, ale na pewno nie chodzi pan za budynek szklarni czy
oranżerii, albo nie potrafi pan czytać tablic informacyjnych.
Zresztą nie dziwi mnie to zbytnio w sytuacji gdy nie potrafi pan odróżnić
dewelopera jakim jest Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych od wykonawcy
jakim jest bodajże Hochtief firma niemiecka a nie austriacka.

Od południa II etap "Przy Oranżerii" będzie miał sąsiedztwo centrum usługowo-
handlowego, ale informacji tej próżno szukać na stronach MPRO, ponieważ
przedstawione tam wizualizacje nie uwzględniają działki sąsiedniej należącej do
Eko-Parku, na której jest planowana ta inwestycja.

  Jak się pozbyc tego robactwa????
Może wystarczy popryskać tylko na dole, tuż przy szczelinach.Ja kiedys wysłałam
maila do jakiejś profesjonalnej firmy od zwalczania robactw, z pytaniem co to
może być i jak z tym walczyć. Niestety wykasowałam już maila z odpowiedzią :(
Pan mi odpisał, że trudno mu określic co to za robactwo jak tego nie widzi, ale
napisał,że zwalczał cos podobnego, środkiem kupionym w sklepie ogrodniczym
pamietam tylko, że tym środkiem sie posypywało... Więc jak zwrócicie sie do
specjalistów to może też zaproponują cos takiego...

  Zarobki roboli w Szwecji
Taka jesteś mądra, a co powiesz na to:Szwedzkie radio poinformowało
w niedzielę o skandalu związanym z warunkami pracy cudzoziemców,
m.in. Polaków, zatrudnionych przez jedną z największych firm
ogrodniczych w kraju.
dalej »

Według radia druga co do wielkości w Szwecji sieć sklepów COOP
powiadomiła hurtowego dostawcę warzyw i owoców, że nie chce
otrzymywać produktów pochodzących z firmy ogrodniczej w Sofiedal.
COOP zapowiedział, że restrykcja będzie obowiązywać do wyjaśnienia
zarzutów wobec tej firmy.

Firma, o którą chodzi, to wielki południowoszwedzki producent m.in.
porów, który zatrudnia sezonowych pracowników zagranicznych, w tym
Polaków. W podpisywanych z nimi kontraktach zapewnia o dobrych
warunkach pracy, określa godziwą wysokość płac itp. Rzeczywistość
przedstawia się jednak odmiennie.

Zatrudnienie w firmie Polacy mówią o okropnych warunkach życia.
Zamiast gwarantowanego umowami 40-godzinnego tygodnia pracy zdarzały
się tygodnie 70-godzinne. Pracodawca nie miał przy tym zamiaru
płacić obowiązujących dodatków za nadgodziny - wynika z ich relacji.
Miesięczne wypłaty były też niższe niż przewidziane w umowach.
Ponadto zatrudnionym kobietom i mężczyznom zamykano dostęp do toalet
i wody. Pracowników wyzywano też od "świń" i zakazywano odzywania
się w czasie pracy.

  Zarobki roboli w Szwecji
Robole ... w Szwecji
Wyglada na to, ze jestem "madrzejsza" od Ciebie z tej prostej
przyczyny, ze dzwonilam do firmy kiedy znajomy Polak
szukal pracy na wiosne.

NIE jest to firma prowadzona przez Szweda tylko Jugoslowianina,
tak mozna w kazdym razie wywnioskowac z faktu,
ze wszystkie osoby ktore byly podane jako kontakt
pochodzily wlasnie stamtad.

Pracy "nie bylo", choc ich anons byl swiezo zamieszczony w szwedzkim
posrenictwie pracy. Prawdopodobnie czekali najpierw na SWOICH ...

Ten znajomy mlody Polak zostal zatrudniony niedaleko
Goteborga, gdzie podpisal jak nalezy umowe i mial dobre
warunki mieszkaniowe, choc byl tylko "chlopakiem do wszystkiego".

Jesli ktos zgadza sie na podejrzane i nielegalne warunki,
bo wydaje mu sie ze lepiej zarobi oszukujac panstwo na podatku,
to moze sam do siebie miec pretensje ...

kaziut 16.12.07
Taka jesteś mądra, a co powiesz na to:Szwedzkie radio poinformowało
w niedzielę o skandalu związanym z warunkami pracy cudzoziemców,
m.in. Polaków, zatrudnionych przez jedną z największych firm
ogrodniczych w kraju.

  praca w dani
praca w dani
witam chciałabym ostrzec wszystkich którzy maja zamiar wybrac sie do pracy
szklarnie ogrodnictwo stolarz do pracy w Dani przez firme FOCUS RECRUITMENT
POZNAŃ , Jest to firma która potrafi zdzirac niezłe pieniadze z pracownika
pobiera opłate administracyjna co tydzien ponad 400 koron co jest robione
nieprawnie oraz ogromne koszty za mieszkanie wsumie pracuje sie poto by płacic
tej firmie . Byłam w Dani przez ta firme w pracy ale zrezygnowalam nie poto
sie jedzie zeby zarabiac tylko na opłaty firma ta funkcjonowała pod nazwa
TODEX w Poznaniu teraz robi nabur kandydatów pod nazwa FOCUS RECRUITMENT toczy
sie przeciwko nim wiele spraw sadowych wiec nie zamkneli firmy jak i tu w
Polsce tak i w Dani tylko zmienili nazwe tak , ze zastanówcie sie zanim
podejmiecie tam prace

  FRANCJA RODECKY PROSZE O INFORMACJE
Ten Pan to zwykly OSZUST!!!!!! . Taka firma w ogole nie istnieje ! Moj brat
pojechal do pracy w ogrodnictwie . Pan Rodecki zaproponowal przyjazd przed
swietami jeszcze . Sam Pan Rodecki zaproponowal przylot do barcelony i odbior
mojego brata z lotniska . Niestety nie tylko ze nie zglosil sie po brata , to
na dodatek jeszcze nie odbieral telefonow . Brat przez dwioe okragle doby
przesiedzial i przenocowal na lotnisku w Barcelonie . Tylko dzieki pomocy
Konsulatu Polskiego, ktorzy uzyczyli mu wsparcia i pomocy finansowej , caly i
zdrowy mogl wrocic do Polski . Poczytaj sobie moja droga wiecej informacji w
necie na tenmat tego Pana - oszukal juz niejedna osobe .
Ta informacje znalazlem w necie :
UWAGA OSZUŚCI W HISZPANII !!!!!!!!!!!!!!!
CHCEMY PRZESTRZEC WSZYSTKICH KTÓRZY SZUKAJĄ PRACY W HISZPANII, DO NIEDAWNA
LUDZIE CI OGŁASZALI SIĘ Z OFERTĄ W HISZPANII, SALAMANKA , MURCIA I OKOLICE
POSZUKUJĄC PRACOWNIKA ROLNEGO NA KTÓRĄ MY DALIŚMY SIĘ NABRAĆ! DZIŚ ZAMIESZCZAJĄ
OFERTĘ: FIRMA FRANCUSKA ZATRUDNI PRACOWNIKÓW FIZYCZNYCH W ZAKŁADZIE OGRODNICZYM
E -MAIL rodecky@poczta.onet.pl , TO OSZUŚCI Z HISZPANII NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ!
ZWRÓĆCIE UWAGĘ NA NUMER TELEFONU!
DIDI
woj.: zachodnio-pomorskie
e-mail: wyślij zapytanie
zasięg: cała polska
Wprowadzono 4 dni temu
ważne do 2006-01-29
Ogłoszenie pokazano 107 razy

  Serbski - czy tylko cyrylica?
języki serbsko-chorwackie
Kiedyś miałem wdrażać polski program w Bośni. Daliśmy do tłumaczenia firmie, a
miejscowi potem powiedzieli, że nic nie rozumieją, że to jakiś czeski albo co ;)
Ale faktem jest, że tłumacz 'szczepienie' (medyczne) przełożył
na 'kalamljenije' (ogrodnicze) zamiast na 'vakcinacija'. Albo zamiast form
grzecznościowych (czyli drugiej osoby l.mn.) używał - na nowoczesny sposób
polski - form 2 os. l.poj.
Jesli chodzi o języki, to Karadzić w XIX się sporo musiał namęczyć, żeby z
trzech zespołów gwar na tych terenach zrobić jeden język literacki. To w ogóle
temat na dłuższą dyskusję :)

  Pani ogrodnik pod sąd
Mnie w tym wszystkim interesuje postać i zachowanie właściciela Firmy Poraj .
Sumienie Go rusza jak dostaje kopa .Dzięki urzędowi Poraj się rozwija łapie
intratne zamówienia niszcząc małe firmy próbujące załapać się do tego
ogrodniczego tortu. To pani ogrodnik życzyła sobie tych wycieczek ,stawiała
warunki, czy były one fundowane po zrealizowaniu wygranego przetargu przez
Poraj.Kto komu lizał d.....
Facet uniknie kary ,teraz może, za korumpowanie ogrodniczki. Przecież nawet
jak uniknie sądu powinno się łapówkarzy odsunąć w biznesowy niebyt. Swinia jest
zawsze świnią nawet zasłniając się bezrobociem swojej załogi. Inne załogi w tym
czasie poszły na bruk z braku pracy.

  Pani ogrodnik pod sąd
Swięta prawda. Firma Poraj poprzez łapówkowe przetargi przejęła większość
prac ogrodniczych w mieście. A że "cycek" miejski był i jest pełny kasy
to widać w inwestycji jaką Poraj realizuje na działce zlokalizowanej przy
drodze "latówce" między Wawrowem ,a Wojcieszycami tuz koło budowanego salonu
Mercedesa.
Niema to jak bliska współpraca z samorządowymi urzędnikami-Przetargi są dla
naiwnych- zobaczcie jak inne znane Wam firmy "wychodzą" na wspołpracy z miastem.

  Kontrowersyjna przycinka drzew
"Jak się da, to się zrobi".
Mam wrażenie że - pomimio zamknięcia poprzedniej pani ogrodnik - o pracach
ogrodniczych i ich terminach, zamiast racjonalnych przesłanek, nadal decyduje
lobby firm ogrodniczych, które uwzglendnia tylko własne chęci zysku i wolne
moce przerobowe. Natomiast - proszony o wyjaśnienie sytuacji urzędnik - na
każdą głupotę znajduje mądre uzasadnienie i zasłania się ustawą.

Co do wyjaśnień urzędniczki mam pytanie. Czy nie można było zaczekać do wiosny?
Może byłaby jeszcze nowsza ustawa o zamówieniach publicznych.

  W kopalniach wre
Sadzac po poziomie twego IQ, to robisz na czarno
i w dodadtku za fizola. I dlatego moja odpowiedz na post IDIOTY tak ciebie
ubodla. Wez sobie zyczliwe rady do serca: wkladaj firmowe koszulki sportowe do
biegania - sa i "antypotlitwe" w swiatowych firmach, dobra bawelniana T-shirt z
dobrej firmy tez na "lepienie sie do grzbietu pomaga", rzecz jasna to nie
chionska bawelna i nie tajwanska produkcja. A brudu za paznokciami przy pracy w
ogrodku unika sie pracujac w rekawiczkach ogrodniczych ( w UK mamy cos z 10
roznych modeli) lub metoda prababek - wbijajac przed praca pazury (nawet te
najdluzsze) w zwykle mydlo!

  Czyn spoleczny
Pamiętam, jak zakładano Ogród Botaniczny PAN w Powsinie. Chyba nawet
w prasie pojawiło się zdjęcie Stasi Gierkowej sadzącej drzewko.
A przy okazji czynu partyjnego - pamiętam opowiadanie pewnego
kierowcy, który przewoził ludzi na taki czyn. Otóż padło na zmianę
czasu na zimowy (czyn partyjny odbywał się w niedziele) i ludzie nie
zaskoczyli. On przyjechał prawidłowo, oni marźli godzinę w umówionym
miejscu.
Aha, jak pokazały się w gazetach zdjęcia bonzów partyjnych z
narzędziami ogrodniczymi, to lud ukuł hasło "partia grabi całą
Polskę" (a może "cała partia grabi Polskę" - nie jestem już pewna po
tylu latach).
Ostatni czyn (już nie tylko "partyjny"), jaki pamiętam, to było
odśnieżanie po słynnej "klęsce żywiołowej". Ale odbył się w
godzinach pracy, po prostu dano wszystkim pracownikom łopaty i
kazano zasuwać w pobliżu firmy. Nazwaliśmy to "akcja bałwan".

  Złotniki sprzedane(kupione)
Złotniki sprzedane(kupione)
Polsko-skandynawska firma Kemipol jest od 1 maja właścicielem części Zakładów
Chemicznych Złotniki

Kemipol kupił zakład koagulantów, czyli preparatów do uzdatniania wody i
ścieków. Będzie on teraz częścią koncernu Kemira Kemwater, do którego należy
spółka Kemipol. Koncern na całym świecie zatrudnia ponad 10 tys. pracowników,
a jego sprzedaż liczy ok. 2,8 mld euro netto.

- To była nasza największa konkurencja w tej branży. Zamiast z nią walczyć,
postanowiliśmy sprzedać nasz zakład - tłumaczy Jerzy Engländer, prezes
Zakładów Chemicznych Złotniki.

Złotnickie zakłady zajmą się teraz przede wszystkim produkcją
specjalistycznych nawozów ogrodniczych. Są drugim na świecie producentem
azotanu magnezowego i największym w Polsce wytwórcą siarczanu magnezowego.

  Tanie drzewka i sadzonki
Tanie drzewka i sadzonki
To nie krypto-reklama ale szczera chec
podzielenia sie "odkryciem". otoz
odkrylem tanie zrodlo sadzonek drzew
o roznych rozmiarach, od bardzo malych
do 3-4 metrowych (w donicach). Idealne do
zadrzewienia dzialki. Dla przykladu, za
2.5-3.5 metrowe sadzonki fajnych drzew iglastych
typu choinkowego (sorry za dyletanctwo w
nazewnictwie - nie pamietam!) zaplacilismy
po 70 zl za sztuke. Zwykle tego typu sadzonki
kosztuja po 300zl za sztuke w Jozefowskich
sklepach ogrodniczych. Wybor maja
spory a obecnie w sezonie mozna przesadzac.
Firma prowadzona przez milego starszego
pana znajduje sie w Wiazownie, w uliczce
odchodzacej od Koscielnej (nie pamietam nazwy),
tel. 7890640. Moze ktos skorzysta....

Pozdrawiam,

Jarek.

  Tanie drzewka i sadzonki
Jeżeli interesuje Cię większa ilość sadzonek,polecam producenta m.Młynki
k.Puław,firma braci Dębskich.Odległość wprawdzie wynosi ok.100 km. ale biorąc
pod uwagę jakość,różnorodność oraz ceny naprawdę warto się wybrać.Drugi tego
typu producent znajduje się w Żabieńcu k.Piaseczna ale wybór roślin ma bardziej
skromny i nie wszystkie pochodzą z jego szkółki.Nie polecam sadzonek ze sklepów
ogrodniczych,bo nie wszystkie są prowadzone przez fachowców.Jeżeli już to firma
IGLAK przy Wale Miedzeszyńskim,gdzie pracują studenci SGGW.Ale te ceny!!!

  Czy czujecie się bezpiecznie?
Dzielnicowy twierdzi, że jest bezpiecznie (na spotkaniu z radą sołecką). Że nie
notuje sie rozbojów, nie ma wezwań do do bijatyk i pijanych. Bywaja włamania i
kradzieże samochodów (czasem na zamówienie- z mojego osiedla rąbnięto 10
letniego Saaba, akurat po gruntownym remoncie, a ten sam model, o rok młodszy
ale nie zadbany, został). Włamania do domów/mieszkań- podobno dość często były
na nowych osiedlach, kiedy jeszcze nie wszyscy mieszkańcy podpisali umowę z
firmą ochroniarską. Co do wracania- na Geodetów an pewnym odcinku (na wysokości
gospodarstwa ogrodniczego) nie ma pobocza a wielu kierowców grzeje duuuzo za
szybko. Na Energetycznej cały czas jest chodnik. Przy sklepie na Energetycznej
krecą się menele ale nie zaczepiają (a podobni z wyglądu, na Powiślu, składali
różne niemiłe propozycje). A może wracać PKSem zamiast autobusem miejskim
(jedzie od dw. Południowego/metro Wilanowska, Puławską, Geodetów, Wilanowską).
Rozkład jazdy www.ppkspiaseczno.pl/

  Zagospodarowanie ogródka
przylączam się do prośby o namiary na solidną i rozsądną cenowo firmę ogrodniczą (chodzi mi głównie o spulchnienie gleby czymś w rodzaju kultywatora- nie wiem czy tak to się nazywa).

ewentualnie ma ktoś namiary na tanią ziemię do ogrodu? interesuje mnie jedna duża wywrotka.

za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję i pozdrawiam.

  Zlodzieje rowerow-gdzie szukac?
na Kameralnej w piątek lub w sobotę też ukradli rower.
Podejrzewana jest ekipa z firmy ogrodniczej(nazwy nie pamiętam), ale
widząc twarzyczki tych panów myślałem,że wjeżdżam do jakiegoś
więzienia.
Jeżeli była u Ciebie na osiedlu taka ekipa to zapewne oni. Pamiętam,
że to biały furgon.

  Modernizm i socrealizm w Kaliszu
greffen napisał:

> No i oczywiście nagrobek Netrypkego na cm ewangelickim.

Natribke ( tez ta wersja jest spotykana ) byl ogrodnikiem w
Marchwaczu i wlascicielem slynnej kaliskiej firmy ogrodniczej .
Wslawil sie hodowla fiolka alpejskiego.
Sorry za ten wtret offtopiczny .

  Co z Gammvertem i hotelem przy rondzie?
Nowy market ogrodniczy Gamm vert stanie w sąsiedztwie Makro Cash&Carry. Będzie
to pierwszy market tej francuskiej firmy w Polsce. W sierpniu inwestor 2001r
dostał pozwolenie na budowę. Sklep będzie miał 2500m2 powierzchni. Obok
będzie "zielony ogród", a przed budynkiem obszerny parking. W markecie będzie
dział sprzedaży zwierząt. Dodatkową atrakcją ma być oranżeria.
Pozwolenie wazne jest 2 lata wiec inwstor ma jeszcze rok na rozpoczecie budowy.
Na stronie kieleckieinwestycje.w.interia.pl w inw.nie rozpoczetych
handlowo-uslugowych-Gamm vert jutro zamieszcze wizualizacje.
A co do hotelu to skad wiesz ze budowa moze ruszyc dopiero w przyszlym roku???
Dziwie sie inwestorom ze w Kielcach nie zamierzaja na razie budowac lepszej
klasy hoteli.Przeciez podczas targow brakuje miejsc w hotelach o odpowiednim
standardzie dla gosci.

  jak chronic ogrod przed kotami
jak chronic ogrod przed kotami
dosc dawno temu pojawial sie ten temat tutaj czesciej. Teraz zima wiec
problemu nie ma, ale jak nam wiadomo, wiosna przyjdzie jak co roku i znowu
pojawi sie temat kocich-niechcianych odwiedzin w ogrodku. A ja wczoraj
przegladajac katalog firmy ogrodniczej znalazlam roslinke, o ktorej pisza ze
jest nietrujaca, ale bardzo nielubiana przez kotki, wiec mozna ja sadzic
aby kociki odstraszyc w sposob lagodny. Podaje nazwe lacinska ziela: Coleus-
Canina-Hybride.
Mam nadzieje, ze nie zostane zle zrozumiana, sama jestem szczesliwa mama
dwoch kotkow i na pewno u siebie tego nie posadze. Ale zanim ktos wymysli
jakies brzydkie metody, to wole podac ta lagodna.

  Ziółka z parapetu
większość nasion należy wcisnąc w ziemię i przysypać cienką warstwą ziemi lub
piasku. najlepiej wybrać specjalną ziemię do siewek np. firmy krone ( w zazadzie
dostępna w każdym centurm ogrodniczym czy dziale ogród w marketach budowlanych).
folia służy do utrzymania właściwej wilgotności i zredukowania zmian
temperatury. zamiast folii można użyć miniszklarenki albo nakryć siewki szklanym
kloszem.
nakrywając folią trzba pamiętać o wietrzeniu roślinek, poza tym zbyt duża
wilgotność może spowodować gnicie siewek. wspomniany powyżej sposób z
dziurkowana folią jest b. dobry.

  Fajne miejsce pod Gorzowem
Fajne miejsce pod Gorzowem

Właśnie odkryliśmy fajne miejsce niedaleko Gorzowa. Już wcześniej o
nim słyszałam jednak, nie wiedzieliśmy jak tam trafić. Otóż mamy w
okolicy mini zoo. Są kozy, lamy, reniferki, świnka, osiołek i
kucyki, króliczki, wszelkiej maści ptactwo od strusia po gołębie i
papużki. Zwierzaczki można karmić a jedzą dosyć chętnie - zwłaszcza
lamy. Jest też niewielki plac zabaw. Jak dla mnie rewelacja. Teren
urządzony uroczo - jest stawek, mostki i kładki, miejsca gdzie można
posiedzieć. Widać, ze zoo się rozbudowuje. Wstęp bezpłatny. Wszystko
to znajduje się przy olbrzymim centrum ogrodniczym firmy Poraj (
swoją drogą gratuluję pomysłu ) wyjazd ul Walczaka przy rozjeździe
na Wawrów i Wojcieszyce w okolicy osiedla Bermudy. Jest drogowskaz
na firmę Poraj . Gorąco polecam to miejsce. Dziś pojechaliśmy późno

  Wapno
Wapno
Od dłuższego czasu nurtuje mnie pewien problem. Jestem przewodnikiem. Pewnego
razu, podczas zwiedzania zamku w Malborku, bystry dziesięciolatek, zadał
nastepujące pytanie "No dobrze, Krzyżacy postawili zamek z cegły, bo glina
była ogólnie dostępna. Ale skad brali wapno do murowania?" Zamkowy przewodnik
stwierdził,że pewno przywozili z rejonów gdzie wypalano wapno ze skał
wapiennych. "To znaczy skąd improtowali: z Polski z którą ustawicznie mieli
spory czy ze Szwecji? I jak przywozili, przecież musieli zużywać setki ton!"
Wówczas padło określenie "wapno łąkowe". Szukałem wszędzie, ale w żadnej
encyklopedii nie znalazłem terminu "wapno łąkowe". Ta nazwa występuje jedynie
w ofertach firm ogrodniczych. Pomóżcie! Po pierwsze, co to jest "wapno
łąkowe, a po drugie - skąd Krzyżacy brali wapno?

  Marchewkowe Pole
karotek napisał:

> Witam,
>
> czy istniałaby możliwość, aby część ulicy Batorego (zwana teraz potocznie
> Ogrodnictwem) zyskała miano Marchewkowego Pola? O wiele ładniej wyglądaloby
> w adresie zamiast "Batorego (Ogrodnictwo)" - "Batorego (Marchewkowe Pole)".
> Nazwa na pewno pasowałaby do tej części Zielonej Góry, gdyż właśnie tam
> mieszczą się ogródki działkowe, na których, z pewnością, znajdują sie też
> pola z marchewkami.
>
> Takie zmiany nazw są bardzo kosztowne, nie tylko dla magistratu ale również
dla firm, które tam się znajdują.
> Serdecznie pozdrawiam,
> MMM

  Nowe Miasto - karaluchy, prusaki
Ja w ogrodniczym kupiłem żel na karaluchy firmy Bros. Wysmarowałem nim kuchnie
i łazienke. Następnego dnia naliczyłem kilkanaście trupów, drugiego dnia tylko
dwa żywe potem żadnego żywego już nie zobaczyłem. Karaluchów nie ma już od
dwóch miesięcy.
P.S. Na etykiecie żelu pisze, że karaluchy nie zdychają od razu po zjedzeniu
żelu tylko wracają do gniazda i przenoszą cząsteczki preparatu na inne osobniki
(tzw. efekt domino)takie preparaty są najlepsze. W efekcie zlikwidowałem
problem też u moich sąsiadów.

  Jak J.W.Construction Holding SA buduje mieszkan...
Takich firm jest więcej- MPRO
Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych - "developer" osiedla Smyczkowa
12...
przez ściany garaży leje się woda strumieniami
woda przesiąka też przez posadzki garaży
ściany garaży nie mają dylatacji i popękały gdzie chciały (a w projekcie są
dylatacje)
dachy przeciekają
rury instalacji wodnej pękają
ciepłą woda w kranie jest po 3 minutach
domofonów nie było - wspólnota musiała sama sobie kupić sama
woda deszczowa z tarasów zalewa elewacje
kupujący o MPRO mieszkania z telefonem zostali oszukami - miały być darmowe
minuty bo tel. kosztował 1500PLN
i wiele innych....
na dodatek nie chcieli rozmawiać o naprawach... dopiero sąd pomógł i teraz po 6
latach finansują część napraw, ale tylko część a mieszkańcy znów żyją na placu
budowy...

  Rollerowa rewolucja - nowości polskiego rynku
powiem tak kiedyś miałem chińskiego krosa niby dobrej firmy bo najlepszym z
chinskich tak mówił sprzedawca ,,,,, zębatki w skrzyni się ukręciły śruby
rozkręcały silnik rozkręciłem wraz z ojcem mechanikiem teraz sam jestem
mechanikiem i co zastałem otóż materiały miękkie jak masło nie wspomnę o śrubach
wszystko wybite a miał bardzo mały przebieg już wtedy ojciec jezdził honda
choperem i sie smiał zemnie ze się na badziewia namówiłem ze chiński to jest
dobry ryż,,,,,,,, otóż zmądrzałem kupiłem najpierw honde lead 50 która jezdzi do
dziś bez awari teraz mam honde x8r i zero awari jezdzona non stop ojciec ma
kolejna honde shadow 650 a co do chonskich wyrobów posiadam osobiście serwis
kosiarek sprzętu ogrodniczego hondy briggs kuboty wolfy i wszelkie firmowe
naprawiam i jest co naprawiać(są dostępne częsci) bo jestem zasypywany chinskimi
kosiarkami z marketu i gadka ze jest prawie nowa i szkoda wywalić ale się urwało
to korbowód i tamto i z kąd ja mam do tego gówna części załatwić jak na
hurtowni nikt niema a nikt tego nie kataloguje bo to są jak mowie jednorazówki i
co cala prawda chinskiego szrotu po prostu jednorazowy nieopłacalny w naprawie
bo niema sensu naprawisz i tak zaraz coś padnię pozdrawiam naprawdę warto nieraz
dołożyć i kupić coś markowego

  Spamer Przemoaj5 grozi mi publicznie!!
Spamer Przemoaj5 grozi mi publicznie!!
Ten sam, który wykorzystywał i wykorzystuje forum, by bezpłatnie reklamować
swoją firmę ogrodniczą, ten sam który na swoim forum oszukańczo zalogował się
pod moim nickiem, udając że to piszę ja:
www.ogrodytwoichmarzen.fora.pl/viewtopic.php?p=31#31 , ośmielił się
grozić mi publicznie za to, że nie zgadzam się na jego spamowanie, dbając o
dobry wizerunek forum GW:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=44931511&a=45146400
Co Wy na to? Podobno groźby też są karalne...

  Jabbur, pora coś z tym zrobić
Post reklamowy wisiał jednak na tyle długo, aby zainteresowani mogli zapamiętać
adres i telefon firmy ogrodniczej (zgadnij, Jabbur, której ;)), umieszczony na
fotografii prezentującej wejście i szyld tej firmy...
A równocześnie nasz moderator kwestionuje fotografie i nie zamieszcza ich, jeśli
jest na nich jakieś zwierzątko.
Ot, takie "ludzkie panisko" i zwierzolub inaczej ten nasz Zjak vel NiwelaZj.

  Nasz ogrodowy spamer nie zasypuje gruszek...
kropka napisała:

> A teraz nie pisze nic zdrożnego.

Hmm. To Ty tak uważasz. Ja mam swoje zdanie. Jeśli ktoś określa na forum, ile
bierze za godzinę swojej pracy w firmie ogrodniczej, o nazwie takiej samej jak
nick, spamuje. Wykorzystuje forum do wciskania darmowej reklamy.

P.S. Obiecał Ci te ferromony ze skasowanego wątku za darmo? ;)

  kompost z liści
kompost z liści
Mam bardzo dużo liściastych drzew na działce i chciałam zrobić kompost.
Niestety większość to liście kasztanowców zarażone szrotówkiem.Czy
przesypywanie wapnem i ziemią zniszczy zimujące larwy ? Spalić już ich nie
mogę bo jest za mokro , zakopać nie mam gdzie.Co z takimi liścmi robią
firmy ogrodnicze , które proponują wywózkę ? Pozdrawiam .

  co dalej ? gdzie zacząć?
Miałam dokładnie odwrotnie - jeszcze byłam w szkole ogrodniczej, a miejsce
pracy już na mnie czekało. 10-go czerwca w piątek (rok pominę, dawno to bylo)
odebrałam dyplom, a 13-go już pracowałam. Gdzie? W Domu Pomocy Społecznej -
jako ogrodnik.
Potem trafiłam - też jako ogrodnik - do wodociągów. Potem do kwiaciarni, potem
było różnie, a teraz jest najróżniej, bo z ogrodnictwem moja obecna praca nie
ma nic wspólnego.
Szukaj - każda większa terenowo firma lubi mieć ładny zieleniec, klomb, rabatę.
Zwykle zleca to wynajętym firmom, ale może będziesz konkurencyjny cenowo? asne,
że nie założysz parku, ale ściąć trawnik czy posadzić bratki możesz. Urząd
Miasta tez ma fachowców od zieleni miejskiej. I są firmy które się tą zielenią
zajmują - poszukaj w ogłoszeniach, obdzwoń - także wszystkich szkółkarzy - to
nierzadko ludzie, którzy nie tylko produkują krzewy czy byliny, ale i łapią
zlecenia na urządzenie ogrodu. Spółdzielnie mieszkaniowe też mają speców od
zieleni. Są tez ogłoszenia "do pielęgnacji ogrodu przyjmę".
Szukaj, dzwoń, pytaj. Do upadłego. Masz fach, który ma przyszłość!
Powodzenia

  co dalej ? gdzie zacząć?
Nie zmieniaj systemu zbuduj własny!
Sława!

Naprawianie świata, to zjecie bardzo niewdzięczne, wiem cos o tym...

Zrobisz oczywiście jak zechcesz...

Ale ja bym na Twoim miejscu założył firme ogrodniczą, wszedł w układy z
producentami roslin i wszelkich rzeczy ogrodowych szukał zlecń na urządzanie
ogrodów, sojuszników itp...

O pieniądze na rozruch się nie martw, bo w biznesie najważniejsi są klienci,
którzy i tak za wszystko musza zapłacić...

A materiały kupisz, sprzęt wynajmiesz nawet z obsługą...

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Maciek

PS A skąd jesteś, ja z Wrocka, może założymy s-kę?

  sklepik?
Witam na forum Gazety!
Tak przerabiałem ten temat, gdy sklejałem ogrodnika. Chciano mi podłączyć jedną
z odnóg Prószyńskiego, nazwy już nawet nie pamiętam, był to sklepik wysyłkowo-
internetowy, który szybko zbankrutował. Zapytacie dlaczego ? otóż po pojawieniu
się na naszym rynku oszukańczych firm wysyłkowych, klienci nie maja zaufania do
tej formy sprzedaży. Jedynym sklepem który wychodził na swoje był Merlin
Prószyńskiego sprzedający towar taki jak płyty kasety i książki, a więc nie
wymagający dokładnego obejrzenia. Zresztą sklep ogrodniczy ma wiele ograniczeń
niewiele ro?lin można sprzedać tą drogą, a i narzędzia znaczcie przekraczają
przyjęte przez pocztę gabaryty. Wła?nie poczta i jej działanie jest jednym z
bolączek tego typu sprzedaży. Mnie poczta ukradła ro?liny za około 2000
złotych. Najpierw zgubiła certyfikaty fitosanitarny i CITES (bez nich paczka w
ogóle nie mogła by opu?cić USA, a mi wmówiono, że ich nie było), a następnie
nie odesłała ro?lin nadawcy, który wysłał by nowe z nowym kompletem dokumentów.
Bowiem Poczta Polska ma gdzie? wasze paczki i ich warto?ć. Stąd wszelkie
odszkodowania są wła?ciwie niemożliwe do wyegzekwowania!
Pozdrowienia,
Jerzy Wo?niak

  wiatrak, śmigiełko ktokolwiek widział....
wiatrak, śmigiełko ktokolwiek widział....
Wymyśliłem sobie, że w ogrodku zrobię sobie... wiatrak albo śmigiełko. Troche
to dziecinne, ale tak mi się zachciało. Będzie to na wysokim drągu - jakieś 4-
5 metrów. Początkowo mślałem o bocianie (gipsowym) w gnieździe, ale to jednak
za bardzo bdzie przypominao reklamę firmy Atlas.

Może ktoś gdzieś widział w jakimś centrum ogrodniczym takie "cóś" -
śmigiełko, wiatrak, atrapę samolocika.... takie śmiglo jak od małej
elektrowni wiatrowej...

  Jaki gatunek trawy?
Jaki gatunek trawy?
Mam duże (500 metrów) podwórko w środku miasta, codziennie parkuje na nim
dużo samochodów, które przyjeżdżają do firm. Cała powierzchnia podwórka
pokryta jest trylinką. Chciałabym posiać trawę, żeby było mniej "betonowo" i
żeby nie widać było brzydkich plam po oleju samochodowym. Moje pytanie: jaki
wybrać gatunek trawy, żeby była odpowiednia - niewymagająca, niziutka (bo
przecież trylinki nie ostrzygę) i w ogóle taka jak trzeba do tego celu?
Przepraszam, że zawracam Panu głowę pytaniem nie związanym bezpośrednio z
tematem tego forum, ale w sklepie ogrodniczym są dwie kobiety i nie wyglądają
mi na fachowców, a ja nie chcę sobie napytać biedy nieodpowienim gatunkiem
trawy.

  wycena pracy projektanta...
wycena pracy projektanta...
witam Panie Jerzy !
Jestem poczatkujacym projektantem zieleni. Pracuje w Centrum Ogrodniczym, co
nie dale mi wielkich szans na praktykowanie a jedynie na handlowanie
roślinami. Mialem co prawda szanse poprojektowac na prosbe swojej szefowej
(na zlecenie innej firmy) ale odbylo sie to jakby "spolecznie". W koncu jest
to jakas wartosc intelektualna i powinno chyba to byc oddzielnie od moich
obowiazkow rozliczone, prawda?Chcialbym zaczac probowac samodzielnie
swiadczyc jakies uslugi. Mam pytanie nastepujace: na jakich zasadach wycenia
sie aranżację zieleni? Wiem ze w wiekszosci przypadkow to sprawa indywidualna
ale moze jest jakis wyjsciowy pulap? Czy wycena zalezy glownie od powierzchni
ogrodu?
Pozdrawiam

  Hydroponika - czyste ogrodnictwo
Hydroponika - czyste ogrodnictwo
Interesują mnie kontakty z firmami oferujacymi wszelkie akcesoria do upraw
hydroponicznych, od roslin po specjalne pojemniki, wskażniki, nawozy i
specjalne oświetlenie roślin.Najchetniej firmy z regionu województwa
lubelskiego i mazowieckiego. Serdeczne pozdrowienia

  Echinocactus Grusonii - jak pielegnowac ?
Nie martw się w wielu krajach kaktusy te są wstawiane przez firmy ogrodnicze do
holi np. banków i tam bez podlewania stoją nawet trzy lata. Potem firma
zabiera je na rekonwalescencje do szklarni, a na to miejsce wstawia innego
grusona i tak w kolko. Taki ich los sa to rosliny na krotką dekorację choć przy
odrobinie dobrej woli moga rosnąc na balkonie latami.Kaktus ten na słonecznym
balkonie będzie rósł, choć wolno. Ni powinnaś go często podlewać najczęściej
raz w miesiącu. Od września nie podlewasz wcale i wstawiasz do chłodnego 12-15C
pomieszczenia. Zimą ciągle nie podlewasz, aż do kwietnia, kiedy to wystawiasz
go powtórnie na balkon. A, i uważaj z wystawianiem na słońce - kaktusy tak jak
i inne rośliny należy przyzwyczajać do bezpośredniego nasłonecznienia okrywając
je początkowo przed ostrym kwietniowym słońcem gazetami lub włókniną.
Jurek

  róże krzaczaste a parkowe - czy to jest to samo?
róże krzaczaste a parkowe - czy to jest to samo?
Witam. Zamierzam posadzić żywopłot z róż krzaczastych, lecz moje pytania o
taki typ róż powodują zdziwienie w firmach ogrodniczych. Przeczytałam o nich
artykuł z prezentacją różnych odmian, ale jedyny trop to pytanie pani w
szkółce, czy chodzi mi o róże parkowe. Zakupiona ziemia do ogrodu leży
odłogiem, czeka na różyczki.

  A oprocz ogrodnictwa....
A ja?? Studentka ogrodnictwa na SGGW :)) Rosliny przez wiele lat raczej z mojej
reki ginely niz wyrastaly...ale nie wyobrazalam sobie, ze mialabym chodzic na
prosektorium i kroic jakies zwierzaki! Teraz nagle poczulam, ze to wspaniale
zajecie, szczegolnie, ze na praktykach dopuscili nas fizycznie do roslin i daja
nam cos z nimi robic :)) Odkrywa sie takze, ze cuda ktore wykonywalismy na
przedmiocie: uprawa i nawozenie roslin ogrodniczych nie maja pokrycia tak na
prawde w zyciu codziennym :)) (na szczescie). A co bedzie potem?? Nawet nie
chce myslec... bo jako jedna z niewielu nie mam po kim uzyskac firmy
ogrodniczej... :|

  Croton Codiaeum zolknie i gubi liscie.
Nissorun to nie odżywka - to trucizna na przędziorki. Na licencji firmy TARGET
więc chyba ogólnodostępna w cywilizowanych krajach ;)
A jeśli nie - to w każdym ogrodniczym doradzą Ci czym wytruć przędziorki.
Porpoś tylko, żeby preparat miał IV albo V klasę toksyczności, czyli żeby był
jak najmniej albo wcale nieszkodliwy dla człowieka. Środki chemiczne
sprzedawane są nawet w malusieńkich opakowaniach (np. 10 ml), więc nie musisz
kupowac całej wielkiej butli.
Dobry sklep ogrodniczy z myślącym sprzedawcą to podstawa. Raczej nie korzystaj
z pomocy w markecie typu OBI - tam z reguły niewiele wiedzą. Jeśli nie znasz
miejscowej nazwy przędziorkow - zerwij jeden liść z pajęczynką i pokaż go w
sklepie. To bardzo popularny - niestety! - szkodnik, i powinni Ci doradzić.
pzdr
Pi

  PILNE: na maj TRAWNIK potrzebny
Nigdy nie miałem trawy z rolki. Opierałem się na zdaniu i doświadczeniu szwagra.
Pracował w firmie ogrodniczej kilkanaście lat. Zakładał trawniki z rolki i
pracował przy nich później. Jeżeli jest Pan zadowolony, trawa rośnie bez nakładu
pracy, to cieszę się, że tak się Panu udało. Dobrze przygotowane podłoże, dobry
gatunek trawy, dobrze wykonane wszystkie prace przy zakładaniu trawnika itp.
Uważam, że trawa siana jest mniej wrażliwa na ewentualne przestoje w pielęgnacji
trawnika, czy gwałtowne kaprysy klimatu i pogody.

  Ogród mój widzę ogromny...
Morgana jesteś bombowa!!
Muszę sprawdzić stan posiadania przed nadchodzacym sezonem:
- ukochane spodnie dresowe (z paskami!, trzema a co!)- ukochane już od kilu
lat, więc będzie i sentymetalizm i vintage,
- ukochany sweter, na tzw. podołku puściły oczka jak z cudzego pola wynosiłam
wielgachne kamienie, tak się zastanawiam czy na pagonach nie puściły, bo
kamienie były ciężkie,
- Wellingtony mam, nawet w kolorze zgniłozielonym,
- na upały mam ukochane tzw. " czeskie ćwiczki" z wentylacją w miejscach
strategicznych,
- rękawice gumowe we wściekłym kanarkowym kolorze są, ale wampirki pod nie nie
wejdą, w trakcie cementowania oczka nosiłam wampirki na wierzchu,
- bandankę wiązałam z tyłu i czasami wyglądałam jak pop jak wiatr podwiał mi
tylni róg,
- ale konewkę mam plastikową, zieloną, no ale pasuje do obuwia.

A możnaby się wystroić jak na reklamach niemieckich firm ogrodniczych : np.
w jakiś różowy kombinezonik suto marszczony w pasie....
pozdrawiam
Joanna

  jakie drzewo - poradźcie
wcyrku1 napisał:

> Jednym z lepszych sprzedających jakich spotkałem w Polsce jest firma "Kulas"
> zlokalizowana przy Ogr.Botanicznym we Wroclawiu.

Wiesz przyznam sie szczerze że coraz mniej mi sie podoba P.Kazimierz i jego
firma. Ona ma siedzibę w Pisarzowicach (www.kulas.pl)pod Opolem. Znam go z
dawniejszych warszawskich wystaw "Zieleń jest życiem" w Ogrodzie Botanicznym w
Powsinie lub na terenach SGGW na Ursynowie. On jest od kilku lat wyłącznym
dostawcą roślin ozdobnych do Centrum Ogrodniczego przy Powsinskim Ogrodzie
Botanicznym PAN. Sam mam sporo z jego szkółek. Kilka razy zwracałem się do
niego w sprawie ,materiału który dostarczał do powsińskiego centrum i ani razu
mi nie odpisał, on lub jego ludzie a chodziło o błędne nazewnictwo roślin. No
trudno...
Skąd znasz sklepik przy Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu? Mialem tam znajomych
nazwiskiem (chyba) Hrabec. A w ogóle Wrocław jest dla mnie w zastępstwie Lwowa
miastem rodzinnym.
Andrzej

  POZNAJMY SIĘ!
ANKIETKA OGRODOWA
nick: indian_margerine
imię: Małgorzata
płeć: K
wiek: 28
stan cywilny: Ż
rodzina: mężulek
zawód/zajęcie: analityk w firmie informatycznej o profilu leśnym, przyrodniczym
wykształcenie ogrodnicze: średnie, a wyższe - leśne
siedziba: kraj/miasto : Polska/wieś między Błoniem a Sochaczewem

rodzaj ogrodu : przed domem ok 30 arów + pole - 80 arów
ulubione rośliny:
w ogrodzie: drzewa leśne - daglezje, modrzewie, świerki
w domu: zaczęłam dopiero zbiearć kolekcję w nowym domu
ulubione uprawy: fasolka szparagowa, sałata - mniam
ciekawostki w kolekcji: narazie brak - ale będzie pewnie duzo

inne hobby: czytanie książek, gotowanie
co lubisz najbardziej? zapach w powietrzu po wiosennej burzy
...a czego nie znosisz ? zakłamania, życia na pokaz
ulubione żarełko: rodzynki w czekoladzie
czego nie jadam: móżdżka wieprzowego
ulubiony napój bezalkoholowy: kompot z gruszek
ulubiony napój wysokoprocentowy: blee
kawa: tak - ze śmietanką i cukrem
herbata: wieczorem - cytryną - do książki
pora dziennej aktywności: szósta rano - 22, 23

  POZNAJMY SIĘ!
ANKIETKA OGRODOWA:
nick:pogotowieogrodnicze
imię:Janusz
płeć:M
wiek:54
stan cywilny: Zonaty
rodzina: 3 synów
zawód/zajęcie:własna firma usługowa
wykształcenie ogrodnicze: wyższe
siedziba: kraj/miasto :Częstochowa
rodzaj ogrodu 1000m
ulubione rośliny: wszystkie
ulubione uprawy:brak czasu
inne hobby:wędkarstwo
ulubione jedzonko:musli
czego nie jadam:grzybów
ulubiony napój bezalkoholowy:soki
ulubiony napój wysokoprocentowy:nie pije
kawa:nie pije
herbata i mleko/ochrona/
pora dziennej aktywności:7-24

  architekt krajobrazu - czy to przyszłościowy zawód
wiesz, niezaleznie od opinii forumowiczow, to najwazniejsze jest to, czy chcesz
naprawde pracowac w zawodzie:) nie zawsze jest milo i przyjemnie...
dla ludzi/firm o wyrobionej marce to oczywiscie swietny zawod, problem tylko z
tym, jak sie 'wybic'; wiem co mowie, bo sama usiluje sobie taka marke wyrobic,
a chociaz znam mnostwo ludzi w branzy (producentow roslin, zaprzyjaznione
centra ogrodnicze itp) to nie wystarcza...
a same studia zdecydowanie do zawodu nie przygotowuja, z doswiadczenia znam
tylko SGGW, ale z braku kasy schodza na psy i co roku zajecia sa coraz gorzej
prowadzone, kadra naukowa tez sie wykruszyla, zostaja na uczelni w
wiekszosci....(hmm, no moze sie nie wypowiem, kto:)) wiec tu raczej odradzam...
ale jesli wlasnie to ci sie marzy i masz swiadomosc, ze po studiach trzeba sie
bedzie jeszcze pouczyc to sie nie zastanawiaj:)
powodzenia

Pauli

  KWIATKI W PUSZCE!!!!!!
kwiatki w puszce
Przepraszam za poprzedni wpis - wina durnego systemu, który wylogował mnie po
15 minutach i kazał się logować powtórnie, a potem wysłał post nie w ten wątek
co trzeba.

A propos kwiatków w puszce - to są juz w Polsce? Bo ja kupiłam takie cudo w
Wiedniu na targach ogrodniczych i sprezentowałam koleżance. Produkuje to jakaś
firma we Włoszech - jak się uda, to ściągnę namiary. Bajer jest niezły, chociaż
sakramencko drogi - jednoroczna roslina za cztery euro??? Tyle że to fajny
pomysł na prezent, a i puszkę można potem jeszcze wykorzystać, chociaż dziurawa
z dwóch stron.

  Gdzie kupić sadzonki mrozoodpornego bambusa ?!!
Gdzie kupić sadzonki mrozoodpornego bambusa ?!!
Witam
Poszukuję sadzonki mrozoodpornego bambusa, mile widziany Phyllostachys
aureosulcata f.spectabilis. O bambusach na polskich stronach internetowych
prwie nic niema a z ofertą handlową zupełna posucha. Ja nie znalazłem żadnej
szkółki oferującej bambusy, ogrodnicze firmy wysyłkowe także niczego
podobnego nie oferują. Może ktoś ma je w ogrodku i podzieli się odpłatnie
jakimiś sadzonkami?

Tomek

  Pomocy Inwazja mrówek !
Wrzątek nie pomoże, zniszczy tylko te mrówki które są na zewnątrz mrowiska.Te
wewnątrz zostaną. Mrowisko jest tak zbudowane żeby woda go nie zalewała, inaczej
wystarczyłby zwykły deszcz. Ja stosuję proszek, niestety nie pamiętam nazwy,
pamiętam jak wygląda opakowanie - walec z grubego kartonu, wysokości ok.15cm,
spód i wieczko plastikowe. Wieczko takie jak w przyprawach do potraw,tzn. z
klapką, otwierasz klapkę i sypiesz. Kolor opakowania zielono -
pomarańczowy(ciemnożółty). Cena ok. 15zł - zależy od sklepu. Firma która to
wyprodukowała robi całą masę różności - wszystkie opakowania (pryskacze,
saszetki) mają taką samą kolorystykę. Wybieram się do ogrodniczego, sprawdzę
nazwę i napiszę. Ten proszek jest bardzo skuteczny, mrówki przenoszą go na sobie
do mrowiska i "zarażają" inne. Trzeba tylko sypać z umiarem, za dużo powoduje
natychmiastową śmierć - nie zdążą dojść do mrowiska.

  Pilne - POMOCY
1) Zona ma zawsze rację
2) W sprawach spornych, patrz punkt 1
Nie wiem co to za kuleczki. W Lublinie jest taki sklep ogrodniczy który prowadzi
jakaś stara firma, ten sklep był też za komuny, chyba PNOS. U ciebie też pewnie
jest ta firma. Oprócz roślin i sprzętu mają olbrzymi wybór chemikaliów na każdą
przypadłość. I co najważniejsze - znają się na rzeczy. Pokazuję im chory listek,
albo opisuję jak wygląda paskudztwo na roślinie i zawsze potrafią coś doradzić.
Jeśli nie bardzo wiedzą to sprawdzają w mądrej książce, co roku mają nowe
wydanie, są więc na bieżąco. Będę tam, może jutro albo w poniedziałek, zapytam i
napiszę co powiedzieli. Napisz jakie to kulki - twarde, miękke, opisz je dokładnie.

  trawa poprosze o porade
Ja kupowałam trawę z firmy:

www.rolimpexnasiona.com.pl/oferta.php
ale oczywiście do siewu a nie z rolki. W moim małym mieście są w każdym sklepie
z art. ogrodniczymi.
Przy zakupie do siewu sprawdzaj skład mieszanki. Za duży procentowy udział
życicy trwałej inaczej rajgrasu angielskiego, powoduje spadek odporności na
mróz po 3-4 roku od wysiewu. Poczytaj jeszcze te stronki i :

ogrody.agrosan.pl/poradnik.html#Budowa%20traw
www.ogrody.cvd.pl/pliki/trawnik.html

i wyjątki z kilku watków:

Zakładam trawnik?
ap77 17.03.2004 22:10 zarchiwizowany

Jestem juz po Roundapie i jesiennym przekopaniu. Ziemia była pozostawiona w
skibie, aby przemarzła. I teraz co dalej....;)?

  serwis ogrodniczy...
Ciekawe czy Wajsgerberowi wydaje się, że na tym osiedlu mieszkają sami debile
czy myśli, że każdy machnie ręką i pokryje z własnej kieszeni ewidentne błędy
paktykantów (bo chyba każdy pracownik serwisu ogrodniczego wie, że podlewanie w
upalny dzień w południe jest gorsze dla roślinności niż niepodlewanie) z firmy
zajmującej się serwisem ogrodniczym.

  serwis ogrodniczy...
Witam Państwa, widzę że serwis ogrodniczy nie wywjązuje sie z obowiązków.Od 2
lat prowadzę firmę zajmującą sie zakładaniem i pielęgnacją terenów zielonych
oraz sprzątaniem. Jeśli jesteście Państwo niezadowoleni z usług tamtej firmy to
może należałoby ją zmienić albo zmobilizować do działania.Jesli byście byli
Państwo zainteresowani współpracą podaję do siebie kontakt: 0-507-136-918 ,
ogrod@cyberia.pl

  Nasza Pani Administrator
Patrząc z perspektywy gościa{wprowadzonego w temat}bezapelacyjnie
wspólnota powinna podziękowac za współpracę firmie zarządzającej
osiedlem , ale w pięrwszej kolejności powinna wymienic lub
zrestrukturyzowac zarząd ponieważ to zarząd odpowiada za
zatrudnianie
administratora,fir.sprzątającej,wyw,śmiecie,ogrodniczej,ochroniarskie
j itp.w przypadku kiedy w zarządzie zasiadają tylko cztery osoby do
większości w głosowaniach wystarczy "pozyskac" tylko dwie z
nich.szczególnie w przypadku kiedy na zebrania wspólnoty organizowane
{o zgrozo}raz do roku przychodzi kilkanaście osób{na 200 lokali}.a
tego typu sytuacja to woda na młyn administratora i firm
podwykonawczych,w myśl zasady płaccie jak najwięcej za
rachunki,faktury i niczym się nie interesujcie wtedy my najwięcej
zarobimy.nie do pomyślenia na innych osiedlach{przynajmniej na moim}
pozdrawiam.

  Nowe rozliczenia
my poprosilismy na pismie o wyjaśnienie kwestii:

1)opłat abonamentowych - nie podpisywaliśmu żadnej indywidualnej umowy z żadnym
dostawcą mediów więc nie jesteśmy jeszcze ich "abonentami" tylko odkupujemy
media od B-P
2) kosztów ochrony - wg. nas to iluzja, brama i tak od 8 do 18 jest non stop
otwarta, chodzi każdy kto chce, samochody wjeżdżają pod klatki (mimo iz
zapewniano nas ze w pasażu będzie wjazd tylko dla karetek itp.) - wg. nas
usługa nie została wykonana należycie...
3) kosztów wywozu śmieci - pojemniki wystawiono niedawno a wczesniej mieliśmy
jeden kontener do którego śmieci z budowy (folie, styropian) wrzucali także
robotnicy, co powodowało szybsze jego zapełnianie i wyższe koszty wywozu
4) koszty robót ogrodniczych - za taką cenę to chyba możnaby tu kawałek ogrodu
botanicznego przenieść :) jak B-P nie może znaleźć nic tańszego to jak w 5 min
znajdę kogos kto będzie podlewał i grabił (bo do tego się ta "konserwacja"
sprowadza) za pół tej ceny
5) koszty konserwacji windy - chyba winda jest na gwarancji i koszty
konserwacji ponosi nabywca, jesli B-P nie wynegocjowało tego w umowie zakupu
windy to ich problem, dlaczego my mamy za to płacić? jest wiele firm na rynku,
na pewno dałoby rade znaleźć taką, która w cenie zakupu zawiera równiez
konserwację

mieszka się fajnie, gdyby jeszcze te sprawy zostały szybko wyjasnione to juz
byłoby ok - pozdrawiamy

  koszenie trawy
Koszenie trawy nie trwa cały tydzień a jeśli już to niecałe 2 dni. Tak się
składa, że ostatnio zaplanowane koszenie w ciągu tygodnia uniemożliwił deszcz.
W sobotę trwało to raptem 4 godziny. Tygodniowe koszenie to na szczęście
koszmar z ubiegłego roku.

Co do trudności w dosianiu trawy i pieleniu to z przyjemnością informuję, że
takie zdarzenia mają miejsca. Trawniki są pielone sukcesywnie, ostatnio były
zasilane, będą opryskiwane i trawa też była dosiewana i będzie. A tych, co nie
wiedzą informuję, że niektórych prac ogrodniczych nie można wykonywać w deszczu.
Przy okazji informuję, że firma, która zajmuję się między innymi podlewaniem
pracuje również wieczorem i w miarę możliwości pozwólmy im zrobić, co do nich
należy. Nie odłączajmy polewaczek tylko, dlatego że akurat "PODLEWA DOZORCA" a
my właśnie chcemy podlewać swój ogródek.
Pozdrawiamy,
Zarząd

  Dlaczego w Ostrowie nie ma żadnego HIPERMARKETU?
i pamiatajmy o jednym, bardzo waznym fakcie historycznym Kiedy jeszcze nei bylo
zadnego hipermarketu w Kaliszu (nie liczac supermarketow) Tzn. nei bylo jeszcze
Hita nawet! Ostrow mial propozycje z firme METRO aby wybudowac przy ulicy
Stzreleckiej ogromne centrum handlowe skladajace sie prawdopodobnie z
hipermarketu Real (siec Metro), marketu budowlanego i Media Markt + galeria
handlowa. Wg. planow kompleks mial zajmowac caly teren pol po wschodniej
stronie ul. Strzeleckiej od skrzyzowania z Paderewskiego, az po obecny market
ogrodniczy. Bylby to wiekszy kompleks niz obecna Galeria Kalisz. Obecny
prezydent Kruszynski nei zgodzil sie na wejscie tego inwestora. Od tego czasu
hipermarkety zaczely sie budowac w Kaliszu.

  Jak to prezydent zna się na marketach- żałosne!
Park 600 lecia powstanie na poludnie od Al. Solidarnosci.
Zobacz ten link i rysunki:
www.ostrow-wielkopolski.um.gov.pl/cache/18/1652/_2006/05/08_/10576.html
Natomiast terenem "spornym" jest miejsce pomiedzy budowana stacja paliw, a
sklepem ogrodniczym/meblowym. Jest to dokaldnie to miejsce, ktorym za czasow
prezydenta Kruszynskiego interesowala sie firma Metro i gdzie mial powstac duzy
hipermarket z marketem budowlanym. Bylo o tym glosno, kiedy prezydent
Kruszynski nie wpuscil tych inwestorow. Dodatkowo taka informacja - ul.
Stzrelecka miala byc i byc moze jeszcze bedzie 4 pamowa. Caly czas jest wolny,
wydzielony pas po jednej stronie drogi. Stacja i budynek stacji diagnostycznej
powstaly w pewnej odleglosci. Wolny pas ciagnie sie az do Klasztornej.
Stzrelecka ma byc pzredluzona dalej do Kamiennej i pozniej przez skrzyzowanie z
Wroclawska ma sie laczyc z ulica Dluga, az do drogi wojew. 445 (na Odolanow).
To samo dotyczy przeciwnego kierunku. Ulica Witosa (pzredluzenie na polnoc
ulicy Strzeleckiej) bedzie sie laczyc z wylotem na Kalisz, gdzie powstanie
srzyzwanie. droga bedzie sie szla dalej na polnoc w okolicach cieplowni by
pozniej skrecic w na zachod i polaczyc z Grunwaldzka. Calosc to jest II rama
obwodnic Ostrowa. Jest to oczywiscie zupelnie inna sprawa niz obwodnica Ostrowa
w ciagu drogi S11 i 25.

  Jak odśnieżać? - porady dla dozorców ;-)))))
Ciągniki na chodnikach
Gość portalu: przechodzeń napisał(a):

> Wczoraj na Gwardii Ludowej widziałem zamiast dozorcy odśnieżającego...
> jakiegoś pana w ciągniku z zainstalowanym pługiem z przodu, który Sobie
> jeździł po chodnikach i problem z odsnieżaniem miał z głowy!!! Siedział Sobie
> wygodnie, suchutko, może i nawet cieplutko miał...no w końcu do UNI POLSKA
> DĄŻY!!! Pozdrawiam wszystkich dozorców i Pana z ciągnika...i forumowiczów!!!

Nie wiem, jak to wygląda w UE, ale myślę, że Polak wszystko
potrafi...spieprzyć. ;-))) Na pewno sprzętem mechanicznym łatwiej i szybciej
się odsnieża niż łopatą, ale drżę o to, jak znoszą takie zabiegi nasze
chodniki. Mam nadzieję, że na wiosnę nie okaże się, że są w opłakanym stanie.
Do tego dochodzi jeszcze do sytuacji, kiedy naprzeciw siebie stają: ciągnik
zajmujący cały chodnik i pieszy, który w tej sytuacji nie ma wyjścia i musi
nurkować w zaspę, żeby uniknąć przejechania. :-(
Aż chciałoby się westchnąć: trochę wyobraźni panowie racjonalizatorzy! Przecież
można zatrudnić do odśnieżania nieco lżejszy sprzęt. Widziałem wielokrotnie
małe ogrodnicze ciągniczki, które pewnie można wyposażyć w pług lub ewentualnie
zakupić taki lekki pojazd służący do odśnieżania. Skoro są miniaturowe koparki
i ciągniki, to chyba pługi śnieżne też są w ofercie odpowiednich firm. Ale komu
na tym zależy, skoro kto inny odśnieża chodniki, kto inny je naprawia, a
jeszcze kto inny z nich korzysta...

  gdzie kupię karbid ?
Karbid możesz kupić na ul. Dworskiej w sklepie ogrodniczym, niedaleko firmy
Pol-Aqua, ale jeśli chcesz pozbyć się kretów to weź lepiej kawałki szmat nasącz
je olejem napędowym i powtykaj w krecie kanały. Taka sama parszywa robota jak z
karbidem, ale dłuższy efekt.
( OSTROŻNIE Z OGNIEM )

  potrzeby ogrodnik
Ogrodnik to też zawód - potrzebny tak samo jak hydraulik czy dekarz!!! Na rynku
jest sporo firm wykonujących usługi ogrodnicze - od projektowania, przez
realizację po utrzymanie. Jedyny minus to to że taka usługa kosztuje. I to
sporo z tego co wiem i ile płacę :-). Szukajcie drogie Panie firm jak najbliżej
miejsca w którym macie ogród - zawsze bedzie taniej!. Pozdrawiam i życzę
sukcesów ogrodniczych

  Nowa usługa na terenie Warszawy
Nowa usługa na terenie Warszawy
Mam dla Państwa ciekawą propozycję. Proszę jednak o pomoc, poprzez
wypełnienie ankiety znajdującej się na stronie:

www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/5599/nowa-usluga-ogrodnicza.html

Dziękuję za pomoc, a tak na marginesie ciekawy jestem co sądzicie o
firmach zajmujących się dekorowaniem, urządzaniem, projektowaniem
balkonów lub tarasów?

Pozdrawiam

Bartek

  Sposob na owady biegajace?Prosze o pomoc!
Ja z nimi zwyciężyłam! Od pewnego czasu rozkładam takie "pułapeczki -
zatruwaczki", produkowane przez różne firmy do nabycia wszędzie, chocby w
supermarkecie (podpisane i opisane na opakowaniu). Z tym, że rozkładam tego
więcej niz jest w instrukcji, prawdę mówiąc ukłądam tego ile się da, starając
się, żeby nie rzucały się w oczy bardziej niż muszą. I to działa, chociaż nie
od pierwszej sekundy. Trzeba poczxekać i po paru dniach przestaje się dranie
widywać. Co parę miesięcy trzeba tę tajną broń wymieniać. Naprawdę działa!
Skuteczny jest też działający na podobnej zasadzie hlebomor, ostatnio nabyłam w
sklepie ogrodniczym, myślałam, że już tego nie ma na naszym rynku.
Pozdrawiam, nie trać ducha, HW

  Mam mszyce na kwiatkach balkonowych! POMOCY!
Najskuteczniejsze sa paleczki mszycobojcze. Jest to srodek w ksztalcie malych
paleczek, ktore wsadza sie do doniczki lub skrzynki do ziemi. Roslina ciagnie
te substancje przez korzen po podlaniu, bo one sie rozpuszczaja w wodzie. A
mszyca zjadajac listek zjada swoja trucizna i ginie. Mozna kupic paleczki
roznych firm np. w kwiaciarniach lub centrach ogrodniczych.
U mnie ten sposob pomogl daliom.
Pozdrawiam

  RYBIKI- zmora łazienek (i nie tylko)
W sklepie ogrodniczym można kupić preparat na rybiki - GETOX. Spryskaj
zakamarki łazienki ( szparki ) . Z innych metod skuteczny jest boraks. Można go
rozłożyć wymieszany z miodem jako przynętą . W sklepach ogrodniczych są też
jeszcze inne preparaty np.: COPEX, Baygon firmy Bajer itp.

  dlaczego w Poznaniu są krzywe chodniki???

Staram się jak mogę: zwracam uwagę psiarzom, zleciłem firmie ogrodniczej na
własny koszt założenie trawnika i kompozycji z krzewów i drzew na części
wspólnej wspólnoty, ale nie zamierzam do końca życia prowadzić walki z
wiatrakami. Od czegoś są chyba media i służby miejskie, nieprawdaż? Dlatego
zachęcam Wyborczą do pomocy.
Zmienianie świata należy zacząć od siebie - to cytat z twojej wypowiedzi.
Strasznie nadęty truizm.

  dlaczego w Poznaniu są krzywe chodniki???
Jesteś wielki!
Gość portalu: El Comendante napisał(a):

>
> Staram się jak mogę: zwracam uwagę psiarzom, zleciłem firmie ogrodniczej na
> własny koszt założenie trawnika i kompozycji z krzewów i drzew na części
> wspólnej wspólnoty(...).

I właśnie świat zmienia się dzięki takim jak Ty! Ponieważ teraz już wiem, co
robisz, w pełni popieram Twoje intencje. To mogłaby być akcja podobna
tej: "Sąsiad pilnuje mojego mieszkania" tyle że bardziej konsekwentna. I tu już
nawet nie chodzi o standardy europejskie, tu chodzi o to, by mieszkać z
przyjemnością :-)

  wlasny biznes
Mój znajomy ma taką firmę w płd Polsce. Jego klientami są w większości zamożni
właściciele willi z duzymi ogrodami.Zarabia rewelacyjnie a do tego pracuje
zaledwie 7mcy w roku. Początki mogą być trudne ale jeśli chcesz pracować to ci
się uda.Wykształcenie nieistotne choć po szkole ogrodniczej chyba jest
łatwiej.Skup się na dzielnicach willowych.Powodzenia.

  Wielka lista eRodziców !!!
Dżoanka
Witajcie starzy i nowi e-znajomi! Mam 28 lat, 5-miesięcznego synka Adasia i starszego o pięć lat męża Leszka - inżyniera. Mieszkamy w Warszawie. Sama jestem lingwistką stosowaną i MBA, pracuję w firmie ubezpieczeniowej, obecnie na macierzyńskim i jeszcze przez jakiś czas zamierzam pozostać w domku, choć sytuacja kredytowa niesprzyjająca. Hobby mam ostatnio bardzo nienadające się do CV: gotowanie i ogrodnictwo. Poza tym czytanie, no i oczywiście internetowanie, choć na to Adaś pozostawia mi czasu bardzo niewiele.

  kontrola PIH
kontrola PIH
Otrzymałam zwiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli z Inspekcji
handlowej ze wskazaniem przedmiotowego zakresu kontroli brzmiącym
nastepująco "legalność i rzetelność działania w rozumieniu przepisów
odrębnych w zakresie handlu oraz kontrola produktów przemysłowych
znajdujących się w obrocie w zakresie obowiązujących przepisów".
Firma zajmuje się sprzedażą sprzętu ogrodniczego (kosiarki,
podkaszarki, opryskiwacze irp. Czego w rzeczywistości moge sie
spodziewać po takiej kontroli? Czego dokladnie będzie dotyczyła? I
jak sie do niej przygotować?

  Inicjatywy zamojskich przedsiębiorców...
Byłem wczoraj na targach turystycznych w Warszawie . Były tam oferty firm dużych
i małych ale były też oferty gmin turystycznych nawet ze Słowacji. A gdzie były
gminy roztoczańskie ? naprawdę uwierzcie mi że jeżeli to lokalizacja biura
kwater będzie cytuję
" ul. Lubelskiej 40 w kompleksie Uniwersu, w ciągu budynku w Zamościu
miedzy Uniwersem a sklepem ogrodniczym" - to nie przysporzy klientów np. z
Warszawy
a na targach na AWF-ie tłum poszukujących ofert aż się kłębił

  ogrodnictwo
ogrodnictwo
potrzebuje informacji na temat rynku ogrodnictwa w Czechach / Słowacji..chodzi
o jego rozwoj, a takze firmy, ktore zajmuja sie np projektowaniem ogrodow czy
sprzedaza artykulow zwiazanych z ogrodnictwem..

moze macie jakies informacje lub znacie strony, na ktorych moglbym znalezc
potrzebne informacje?

z gory dziekuje

  Konflikt w radzie nadzorczej w spółdzielni
Gość portalu: xxx napisał(a):

> Jeszcze zatęsknicie za starym Prezesem. Zarządzanie tak dużym
> majątkiem i zasobami ludzkimi to nie bułka masłem i grupa
> emerytów na peno temu nie podoła. Wszystkim spółdzielcom wydaje
> się że ich spóldzielnia nic nie robi, a chyba nie do końca tak
> jest. Taka już widać uroda Polaka, że musi narzekać. A potem
> mądry Polak po szkodzie.

Znów te same brednie o "grupie emerytów". Od razu widać że pisał
to były prezes lub bliski współpracownik. Na pewno zatęsknimy za
p. Jasińskim i jego kolegami. Podoba nam się jego skuteczność w
utracie kontroli nad Petrusem, kombinacjach w rozliczeniach wody,
w zlecaniu prac ogrodniczych w listopadzie itp. kwiatkach
służących zasilaniu różnych firm pieniędzmi mieszkańców.

  Centrum Ogrodnicze szuka dostawców na 2006 r
Centrum Ogrodnicze szuka dostawców na 2006 r
Szukam dostawców: sprzętu ogrodniczego (typu kosiarki, traktorki, pilarki),
narzędzi, nawozów, nasion, mebli ogrodowych, ceramiki oraz innych.

Przyjmę również przedstawicielstwo firm z tej branży.
Obecnie jestem przedstawicielem m.in. fitmy Stihl.
Firma działa od 1995 roku, powierzchnia handlowa 280 m2, parking, teren
wystawienniczy 900m2. Posiadam duże doświadczenie i co ważne jestem wypłacalny :)
mail: rodzyn11@gazeta.pl

  Czy ktoś rozkręcał biznes z 10 tys. zł? I co to..
w zeszłym roku otworzylam firme ogrodnicza a jedyne pieniadze jakie posiadałam
to 11 tys ktore otrzymałam z urzedu pracy... opłacalo sie, od rodzicow dostalam
samochod... to caly wkład materialno finansowy w moja firme...jak na razie
jestem bardzo zadowolona poczatki sa zawsze trudne a mnie cieszy to ze nie
musze dokładac do tego interesu a mam nadzieje ze z czasem bedzie coraz lepiej:)
pozdrawiam i zycze powodzenia

boshes napisała:

> ..było, jest? Ja chcę ruszyć, ale ani złotówki więcej nie mogę dołożyć. Może
> ktoś całkiem niedawno rozkręcił się za tyle? Ważne - z moim charakterem -
> biorę pod uwagę tylko biznes wychodzący do firm, klienta; żadne tam statyczne
> sklepiki czy punkty ksero.
>
> Biznes najlepiej B2B -/współpraca z firmami, ale ew. może być B2C - dla
> konsumenta/ Myślę o jakichś usługach. Nie jestem żadnym specjalistą
> informatykiem, serwisy komputerowe itp. odpadają.
>
> Mam doświadczenie w sprzedaży, zarządzaniu; dobrze komunikuję się z ludźmi.
> Jak coś wam wpadnie do głowy,piszcie. Dzięki! :)
>

  Usługi porzadkowe i ogrodnicze
Usługi porzadkowe i ogrodnicze
Gdzie szukać klientów .. jakieś nisze w tym biznesie ??
czy sie opłaca ??
czy ktos z was ma już taka firme ?

mam już stronke i pare zleceń tez już miałem z tym ze czekam na dotacje aby
porzadnie ruszyć z reklamą , kupić sprzetu itd..

oto moja stronka.. co o niej sądzicie ?

www.carpetdiem.glt.pl/

  Mam pomysł na biznessss...?!?!?!
Witam!
Prowadzę firmę ogrodniczą i niestety tego typu koszenia nie wyglądają tak
różowo... Jeżeli chodzi o sprzęt to dwie dobrej jakości, profesjonalne kosy
spalinowe to wydatek między 5 a 6 tys. zł. Do tego wydatki na żyłkę, paliwo,
olej, smar do przekładni i sporo napraw jeżeli kosiarze nie są wprawieni. Do
tego dochodzi niebagatelna kwestia wywozu pokosu (trzeba się też sporo
nagrabić. I sprawa ostania takiej roboty: przetarg. Jak to teraz wygląda,
wiadomo... Dodatkowo trzeba się wykazać wykonanym zleceniem tego typu. A inne
firmy przebijają się z kretyńsko niskimi stawkami za które nie opłaca się nawet
wypędzić stada kóz na tą trawę tylko po to żeby się utrzymać na rynku. Jeśli
chodzi o wydajność to zależy to od tego co kosisz (jak wysoka trawa, czy jest
równo, czy gęsta trawa i jakiego rodzaju, il. samosiewów itp.) i oczywiście od
kosiarzy.
Ale może tam gdzie Ty chcesz zakładać swoją firmę nie ma takiej chorej
konkurencji :).
Pozdrawiam :)

  Działalność gospodarcza w Unii Europejskiej
>Większość państw UE boi się napływu tańszej siły roboczej i chce przez kilka
pierwszych lat zakazać Polakom swobodnego podejmowania pracy u siebie. Jednak
ten zakaz dotyczy tylko bezpośredniego zatrudnienia pracowników. Od 1 maja nie
będzie natomiast żadnych ograniczeń dla polskich firm na unijnym rynku usług
(jedynie Austria i w Niemcy zastrzegły sobie okres przejściowy na usługi
budowlane i pokrewne, np. sprzątanie i czyszczenie obiektów, ogrodnictwo i
inne).<

praca.gazeta.pl/praca/1,47367,1922448.html

S.

  Prośba do wszystkich Pań
Polecam Neutrogenę i kremy typu lipobase lub dermobase z apteki ( sa to bardzo
natluszczajace kremy produkowane przez firmy farmaceutyczne , stosowane do cer
atopowych ale swietnie sprawdzaja sie przy zdrowej , ale zniszczonej suchej
skorze - nie ma nic lepszego. Radzilabym tez kupic tej osobie rekawiczki -
jedna pare na wierzch ( np. gumowe lub nakrapiane guma ) oraz cienkie
bawelniane pod spod ( do kupienia w sklepach ogrodniczych , ostatnio kupowalam
w Leroy Merlin ). Warto tez sprawdzic czy taki zly stan skory to nie efekt
choroby - np. egzemy czy atopii ?

  MAJ 2004 !!!
Do Elizy Ogrodniczki
no właśnie, mnie też wzięło na zrobienie w tym roku balkonu ))

i tak:
chcemy te płyty drewniane (najlepsze ale i najdroższe mieli w ikea), do zbicia
w całość podłogi - 50x50.
istnieje też opcja zbijania deski surowej, bejcowanej i olejowanej na
poprzecznych stężeniach. czy coś w tym temacie Eliza mogłaby pomóc??
może znasz jakąś firmę ogrodniczą, która robi takie konstrukcje pod wymiar??

mąż zapalił się do bukszpanu. czy to krzaczor całoroczny i jakie ma
wady/zalety? może rozrasta się jak oszalały?

i ostatnie:jak mieszkałam w blokowisku ursynowskim, naprzeciwko mnie cały blok
porośnięty był czymś w rodzau bluszczu, ale moim zdaniem nie bluszczem (chyba
że mówimy o nazwie potocznej o czymś co się pnie po ścianie )). na zimę
spadały mu listki, ale od marca do października zmieniały swój kolor cudnie -
od świeżej zieleni, przez głębokie ciemnozielone odcienie, czerwienie i żółcie.
czy w tym temacie mogłabys coś poradzić??

mocno pozdrawiam, i dziękuję za uwagę ))
Mona zapalona.
chyba w tym roku pójdziemy z torbami. wszystko na raz )

  Proszę o polecenie...
poszukuje firmy ogrodniczej
blawatek33 05.03.09, 10:51

Witam,
wiosna już tuż, tuż a ja szukam porządnej, sprawdzonej, godnej
zaufania i niedrogiej firmy ogrodniczej, która za uczciwe pieniądze
da sobie radę z moim 1500 metrowym ogrodem. W grę wchodzi zerwanie
darni, oprysk herbicydem, usunięcie nieczystości, wyrównnanie
terenu, nawiezienie ziemi, założenie trawnika (ok. 800 m)
przygotowanie pozostałych miejsc pod nasadzenia krzewami i roslinami
oraz ewentualnie montaż instalacji nawadniającej. Może ktoś z Was
drodzy forumowicze jest w stanie kogoś polecić??? Z góry dziekuję za
wszelkie informacje!

Pozdrawiam
Bławatek:)


Re: poszukuje firmy ogrodniczej
next-wiola 20.03.09, 13:24

Polecam firmę "Rosa" z Ząbek.
Profesjonalna i rzetelna firma.
Polecam.
P.Albert,tel.604221390

Re: poszukuje firmy ogrodniczej
kwiatek.1 21.03.09, 18:34

U mnie dwa lata temu zakładała firma ogród od podstaw, jestem bardzo
zadowolona, nie wiem dokładnie jak się nazywa ta firma ponieważ
dostałam namiar od koleżanki z Wilanowa, ponieważ ta firma robiła u
niej i u sąsiadów.Mam tylko telefon na komórkę do właściciela
0500069528

Re: poszukuje firmy ogrodniczej
asiiika12 12.05.09, 11:24

zapraszam do zapoznania się z moją ofertą
www.dumajd.pl

  Mój mąż chce wyjechać daleko...
Wiem, że może Wam się wydać dziwnym i fanaberyjnym fakt, iż mieszkanie z
teściami może doprowadzić do rozpadu naszego związku. Niestety tak jest, a nie
chcę się wdawać w szczegóły. Jeżeli chodzi o wyprowadzkę gdziekolwiek, to
sprawa wygląda tak, że od dwóch lat walczyłam o przekwalifikowanie naszej
działki na budowlaną i wreszcie udało się! W gminie bardzo się to miejsce
podobało i było kilku kupców..., ale władowaliśmy w to kupę nerwów, czasu i
pieniędzy i jest. Ja nie bardzo mogę jechać, bo muszę dopilnować rozwijającej
się firmy, a przecież z tej działalności mamy zamiar żyć cały czas. Prowadzę
firmę ogrodniczą, więc nie ma możliwości zeskładowania całego sprzętu na
balkonie w bloku... (kosiarki, piły, łopaty itd.).
Dodatkowo jeżeli chcielibyśmy mieć kolejne dziecko, to możliwe to będzie tylko
we własnym domu... Smutne to, ale tak jest, wiem że mnóstwo osób boryka się z
jeszcze trudniejszymi sytuacjami, ale nasza sytuacja też do najlepszych nie
należy.
Dziękuję Wam za słowa otuchy, jak również przestrogi.
Pozdrawiam

  Juszczenkę otruto dioksyną TCDD, jedną z najgor...
Parszywe kłamstwo redaktora GW ?
Ktokolwiek to pisal to popisal sie niezla glupota. USA nie stosowaly broni
chemicznej w Wietnamie (stosowali za to komunisci). Agent orange byl zwyklym
defoliantem (czyms takim co teraz mozna kupis w sklapie ogrodniczym do tepienia
chwastow). Sluzyl do niszczenia ulistnienia w dzungli, dzieki czemu wojska
komunistyczne tracily swoje zamaskowanie. Defolianty uzyte byly w kilku
miejscach na tereni Wietnamu Poludniowego. Dioksyny oczywiscie nie
byly 'podstawowym skladnikiem' agent orange. Ale niektore partie (produkowane
zreszta przez kanadyjska firme) okazaly sie zanieczyszczone dioksyna. Okazalo
sie to szkodliwe dla zolnierzy amerykanskich i ewentualnie cywili wietnamskich
ktorzy zyli na terenach spryskanych. Oczywiscie czy jakikolwiek komunistyczny
zolnierz zginal od takiej 'broni chemicznej' to bardzo watpliwe. Moze po 20
latach zachorowal.
Czas aby redakcja GW szybko potraktowala wlasciwie klamstwo zamieszczone na
lamach gazety.

  Juszczenkę otruto dioksyną TCDD, jedną z najgor...
zwyczajny napisał:
> Agent orange byl zwyklym defoliantem (czyms takim co teraz mozna kupis w
> sklepie ogrodniczym do tepienia chwastow).

Agent Orange uzywany w Wietnamie byl znacznie bardziej stezony od herbicydow,
ktore mozna kupic w sklepie. Agent Orange zanieczyszczony dioksynami, okolo
50ppm, byl produkowany przez amerykanska firme Monsanto. Agent Orange
produkowany przez druga firme amerykanska Dow Chemicals nie byl zanieczyszczony
dioksynami. Szacuje sie, ze okolo 6 mln galonow zanieczyszczonego Agent Orange
uzyto w Wietnamie. W efekcie urodzilo sie tam wiele tysiecy dzieci z
znieksztalceniami spowodowanymi zatruciem tym zwiazkiem chemicznym.

  Jak wygrywać przetargi?
Jak wygrywać przetargi?
Mam ochotę załozyć firme usługową(branza ogrodnicza)
.Jak zaistnieć na rynku skoro w specyfikacjach przetargowych przeważnie jest
warunek kilku lat doświadczenia w podobnych pracach.?
Pomyslałem ,że może starać sie być podwykonawcą firmy która już jest na rynku
kilka lati wygrywa przetargi.
Jak negocjowac warunki w takim przypadku?

Chciałbym jednak występować pod własna marką zdobywając w ten sposób
doświadczenie,żeby póżniej móc samodzielnie startowac w pretargach.

Zbliża się wiosna i mało czasu mi zostało

  Marża.
Zrozum, że nikt nie zdecyduje się podać Ci odpowiedzi na tacy. Nie zdradza się
takich rzeczy. Jeśli znałbyś cenę finalną, marżę u konkurencji i ceny u dostawcy
wyliczyłbyś sobie także upust, jaki konkurent ma u dostawcy i walczył dla siebie
o taki sam lub wyższy - to nie jest w interesie Twoich konkurentów.

Ja nie pracuję w branży ogrodniczej, więc marżę mogę tylko szacować. Zacznę od
tego, że pracując na marży poniżej 5% uda się przeżyć nielicznym firmom
handlującym przy ogromnej rotacji towarów. W warunkach konkurencji nie da się
także dawać marży na poziomie 50%. Dla sadzonek typowałbym 10-25% marży, ale to
tylko mój typ.

  Czy tu jest czy nie ma bezrobocia? Bo....
Victor szuka mercedesa za cenę małego fiata. Widocznie DOBRZY sprzedawcy nie są
zainteresowani pracą za takie pieniądze. Penwie mają lepsze propozycje. Pojawiła
się oferta forumowicza Dziadka. Victor nawet nie zaprosił go na rozmowę. Może
okazałoby się, że tak naprawdę Dziadek świetnie spisywałby się na tym
stanowisku? Czy sprzedawca na stoisku ogrodniczym musi posiadać taką wiedzę i
doświadczenie jak np. neurochirurg? Nie wiedziałem, a pracę zmieniałem dosyć
często. Np. sprzedawcę leków w firmie farmaceutycznej (zarabiającego dużo
więcej) można od podstaw profesjonalnie wyszkolić w ciągu od tygodnia do sześciu
tygodni. To asortyment ogrodniczy jest bardziej skomplikowany czy co?

  Frog Garden Czernikowo
Frog Garden Czernikowo
Witam, chciałbym przedstawić ofertę swojej firmy z siedzibą przy ul.
Toruńskiej 51c w Czernikowie (Na terenie stacji LPG)

SERWIS SPRZĘTU OGRODNICZEGO I LEŚNEGO:
-naprawa pił, kosiarek itp.
-ostrzenie łańcuchów
-ostrzenie i wyważanie noży kosiarek
-przeglądy okresowe maszyn
-wymiany oleju
-prostowanie wału
-regulacja itp.
-sprzedaż akcesoriów ogrodniczych
KOMPLEKSOWE USŁUGI OGRODNICZE
-koszenie trawników
-pielęgnacja ogrodów
-nawożenie, wertykulacja, wapnowanie i regeneracja trawników
-przycinanie drzew ozdobnych i owocowych
-odśnieżanie
-opryski przeciw pasożytom itp.

Zapraszam

  SUPO - Inwestycja Chrościckiego
Jak sami nie zaczniemy pilnować swojego-wspólnego to nikt palcem nie
kiwnie...taka prawda
Anonimowość internetu jest rozbrajająca.....może najpierw koleś sam
się powąchaj pod pachami i powiedz Panu, że Ci przeszkadza jego
zapach bo ty preferujesz lawende z mietą:)))
Wku...a mnie kilka rzeczy co jest jeszcze nie pokończone na osiedlu i
jak tego nie pokończą to pewnie im skocze do gardła bo mnie troche
denerwuje ich czas reakcji...
Gustowny Guciu zrób foty swojego lokum wrzuć na forum to
popatrzymy!!, mi się zieleń podoba w odróżnieniu do np Platan gdzie
byłem ostatnio i wszystko wygląda jak kupy kreta, u nas się chociaż
wysilili i powsadzali jakieś kolorowe badyle i moim zdaniem jest ok.
Jak liczyłeś na starodrzew to Ci współczuje lekko:))A może ty masz
firmę ogrodniczą i odrzucili Twoją propozycję?
Zauważyłem, że tu sami tacy jacyć frustraci....Do roboty
chłopy....Prezie, sorry, sami prezie tu przecież....buahaha

  Czy kwiaciarnie mogą szkolić,wystawiać świadectwa?
Witam:)!
Nie mam pojęcia jak to jest z pracą w kwiaciarni w Norwegii czy Danii. Wydaje
mi się jednak, że praca mogła by być ekscytująca, pod warunkiem że zna się
język angielski lub norweski/duński, bo przecież trzeba się jakoś dogadać w
sprawie bukietu chociażby. W każdym razie popieram Twoje starania- warto
spróbować! ja pracowałam w Norwegii w firmie ogrodniczej:)cudowny kraj,
wspaniali ludzie...aż by się chciało wrócić...

  "Biali niewolnicy" w Szwecji
"Biali niewolnicy" w Szwecji
"Szwedzkie radio poinformowało w niedzielę o skandalu związanym z
warunkami pracy cudzoziemców, m.in. Polaków, zatrudnionych przez
jedną z największych firm ogrodniczych w kraju.
Według radia druga co do wielkości w Szwecji sieć sklepów COOP
powiadomiła hurtowego dostawcę warzyw i owoców, że nie chce
otrzymywać produktów pochodzących z firmy ogrodniczej w Sofiedal.
COOP zapowiedział, że restrykcja będzie obowiązywać do wyjaśnienia
zarzutów wobec tej firmy.
Firma, o którą chodzi, to wielki południowoszwedzki producent m.in.
porów, który zatrudnia sezonowych pracowników zagranicznych, w tym
Polaków. W podpisywanych z nimi kontraktach zapewnia o dobrych
warunkach pracy, określa godziwą wysokość płac itp. Rzeczywistość
przedstawia się jednak odmiennie.
Zatrudnienie w firmie Polacy mówią o okropnych warunkach życia.
Zamiast gwarantowanego umowami 40-godzinnego tygodnia pracy zdarzały
się tygodnie 70-godzinne. Pracodawca nie miał przy tym zamiaru
płacić obowiązujących dodatków za nadgodziny - wynika z ich relacji.
Miesięczne wypłaty były też niższe niż przewidziane w umowach.
Ponadto zatrudnionym kobietom i mężczyznom zamykano dostęp do toalet
i wody. Pracowników wyzywano też od "świń" i zakazywano odzywania
się w czasie pracy.
Więcej:
wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=442412

  Od mikołaja ;-))Rachunek za Listopad
Rozmumiem iż pod pojęciem funduszu remontowo-inwestycjnego zawarta
jest , lub będzie np:
konserwacja wind,
konserwacja niedziałającej do końca instalacji domofonowej ,
czy np. prace ogrodnicze przy budynku A gdzie rosną uschnięte okazy
drzew?
Jeśli chodzi o ochronę to dla porównania podam iż mieszkanie które
jest monotorowane całodobowo przez inną firmę z zewnątrz, posiada
alarm, czujki ruchu,czujki zbicia szyby, czujki na elementach
otwieranych tj.drzwiach i oknach, patrol w 3 do 5 min.itd- koszt
miesieczny 75-85zł,TO JEST OCHRONA.

  Dzień Dziecka
Zapraszam do mnie do firmy tj Centrum Ogrodnicze TRACZ przy Retkińskiej ale to
dopiero 3-go.

  gdzie kupić choinkę
jaco2001 napisał:
> ja od kilku lat jestem miłośnikiem niewielkich drzewek
> a kupuję w okolicach lotniska (trasa krakowska) w ciągle tej samej firmie
> ogrodniczej :)

No to już wiemy kto nam kupi w tym roku drzewko w doniczce. :))

  Wszystkich Swietych
Mile Panie,-
Porownywanie "Powazek" - najbardziej reprezentacyjnego Cmentarza w Polsce z
Brodnem (blad ortograficzny "inklusive" - ktory powtorzylyscie za mna! ) )-
- ktory jest Cmentarzem prawie rownie starym ale w zalozeniu dla "zwyklych i
normalnych" mieszkancow Warszawy - to jest porownywanie budynku Urzedu Rady
Ministrow w Stolicy z Urzedem Gminy w .... Pacanowie Dln.
Powazki - rowniez te "stare i historyczne" - INACZEJ jak pamietacie zapewne
wygladaly kilkadziesiat lat temu i dzieki wielkiemu zaangazowaniu Jerzego
Waldorfa (he, he homoseksualisty i... poznaniaka ktory "przypadkiem" mieszkal w
Warszawie) - zostaly doprowadzone do stanu w jakim sa obecnie.
Mimo wszystko (a mam rodzinne groby na obu Cmentarzach) - nawet Brodna
nie "zamienil bym" na Wolke Weglowa - gdzie dzisiejsi "warszawiacy" - znajda
najprawdopodobniej miejsce swojego "ostatniego adresu" .

Druga sprawa:
Pisalem o (znanych mnie) Cmentarzach w Niemczech.
Nie bylby to uczciwy wpis - gdybym nie dodal malego "drobiazgu".
Niemcy (Obywatele tego Panstwa) to "stare" i starzejace sie Spoleczenstwo -
statystycznie (od lat 50-tych malejacy przyrost naturalny).
Jednoczesnie dzieki od "zawsze" - wysoko postawionej opiece medyczno-socjalnej
spoleczenstwo ludzi dlugo zyjacych - i tez "niesprawiedliwie" bo na ta wysoka
dlugowiecznosc "pracuja statystycznie" przede wszystkim kobiety.
Poniewaz malzenstwa, tradycyjnie zawierane byly przez mezczyzn z mlodsza o ca:
5-10 lat partnerka i Panie zyja ca 10 lat dluzej niz ich mezowie - KAZDA
(statystycznie) kobieta jest ca. 1/4 swojego zywota WDOWA!.
Przy specyfice kulturalno-obyczajowej tej Nacji - wrecz nie do pomyslenia jest
by "stateczna Wdowa" - nie poswiecila CONAJMNIEJ 1 dnia w tygodniu na wizyte na
Cmentarzu .
Nie wazne tu jest JAK u8kladalo sie pozycie miedzy malzonkami, ale po smierci -
nawet najwiekszego "nygusa" po prostu zonie-wdowie, najczesciej NIGDY nie
pracujacej zawodowo i zyjacej z renty po zmarlym wspolmalzonku - NIE WYPADA
doprowadzic do stanu "zaniedbania" grobu wspolmalzonka ktory "przyzwoicie"
tyral na rodzine cale zycie i ... zabral sie na II-gi Swiat - szybciutko, jak
nalezy - zaraz po przejsciu na emeryture - ).
Nawet jak "nie chcial" - ciagle gderanie p.malzonki - ciagle mu przypominalo o
jego "obowiazku" - )).
Wdowy b.rzadko wychodza 2-gi raz za maz bo ... jest to
ekonomicznie "nieoplacalne" (traca rente po 1-szym mezu) i najwyzej zyja w
nieformalnych zwiazkach osobisto-towarzyskich.

Dzieci i Wnukowie - najczesciej (jak znam z praktyki) opieke nad grobami
pokolenia "dziadkow" zlecaja firmie ogrodniczej.

To tyle w/s objasnienia mojego poprzedniego wpisu,-
pE

  Ogrody, ogródki
Ogrody, ogródki
Solidny chłopak, doświadczony pracownik firmy ogrodniczej( zakładanie i
pielęgnacja ogrodów) poszukuje dodatkowej pracy na linii otwockiej.
Mariusz, niemed@o2.pl, tel.6155609

  Do wszystkich chcacych otworzyc swój interes
Witam!
Jesli chceice podzielę sie z wami swoimi rozterkami.
Mieszkam w miejscowości która liczy 9 tys mieszkanców, praktycznie juz bez
żadnego przemysłu, nawet wojsko sie rozwiązało - czyli bieda.
6 lat temu skończyłem studia ogrodnicze i zacząłem pracę w budżetowej firme
zajmującą się zarządzaniem zielenią gminną - i siedzę tutaj do dzisiaj. Żadnych
konkretnych pieniążków z tego nie ma, ale jak policzyc dodatkowy ZUS,
który "oszczędzam" to juz sie nazbiera.
Pracuje w branży ogrodniczej i juz na studiach dorabialismy sobie zakładając
trawniki, ogródki. itd. równiez w swojej miejscowości - w sezonie nieźle mozna
z tego było wyciągnąć.
Stwierdziłem, że zajmę sie tym zawodowo.
Ale cięzko pracowac od 7-15 i jeszcze zakładac ogródki. Klienci sa upierdliwi,
pracownicy nie zawsze sumienni itp. było cięzko..........
Zielen zakładałem na początku jako fuchy, dodatki ale zdażały sie zlecenia,
gdzie trzebabyło wystawic fakture vat i to zmusiło mnie do zarejestrowania
działalności....
Kupiłem starego dostawczaka i zatrudniłem swojego ojca jako "kierownika" -
kogoś komu mogłem zaufać.
I tak kulałem sie 2 lata. projekty, zakladanie zieleni itp.......było ciężko,
bo na nic nie starczało czasu.......pieniądze były ale tez praca 22 godz.
dziennie........
Cztery lata temu stwierdziłem, że sie już nie rozwijam, zacząłem mysleć o czym
jeszcze........i tak powstał pomysł o sklepie ogrodniczym. Nastawiłem się
przede wszystkim na roslinność, ale czas zweryfikował pomysl i trze babyło
dodatkowo sprzedawać inne art. ogrodnicze.........zresztą dobrze.
na sklepie sprzedaje mi .........moja mama. Także interes typowo rodzinny -
syn zatrudnia ojca i matkę. O sprawy finansowe jestem zupełnie spokojny.
Ja pracuje w zieleni, a moi rodzice u mnie pilnuja interesu.
Ja osobiście decyduję o asortymencie i cenach na sklepie, ja jeżdzę po towar,
ja dogaduje się z klientami, ja sie z nimi rozliczam, ja organizuje pracę, ja
odbieram robory.
Pracy mam BARDZO BARDZO dużo!!!!!!!
Nie jestem w stanie nieraz sie wyrobić....
Dodam, że jest to praca sezonowa. jest totalny "atak" na wiosnę tak, że nie
spię prawie wogóle.....
jakoś sobie radzę, ale mam coraz więcej siwych wlosów.....
Generalnie z żadnej mojej działalności nie mógłbym zrezygnowac, bo każda praca
przynosi mi dochód.....ale długo na takich obraotach moge nie pociągnąć.
Generalnie zimą odpoczywam.
PS. Przepraszam za haos, ale mam nadzieję, że przybliżyłem troche moja
profesję.....dodam, że na prowadzenie usług i sklepu ogrodniczego z prawdziwego
zdarzenia trzeba ogrodnictwo znac BARDZO DOBRZE!!!!!!! Ludzie przychodzą
naprawdę z róznymi problemami.
Pozdrawiam

  prusaki
Najlepiej kupić preparat o nazwie Blattanex firmy Bayer. Kosztuje to 20 zł.
Jest naprawdę dobry i sprawdzony przeze mnie. Mozna go kupić w sklepach
ogrodniczych. Najlepszy jaki urzywałem

  Prace w ogródku
Prace w ogródku
Solidny chłopak, doświadczony pracownik firmy ogrodniczej( zakładanie i
pielęgnacja ogrodów) poszukuje dodatkowej pracy na linii otwockiej.
Mariusz, niemed@o2.pl, tel.6155609

  czechy i ogrodnictwo
www.zahradaweb.cz/projekt/
generalnie googluj hasla: "zahradnictvi" i "zahrada", firm
ogrodniczych jest mnostwo.

  Polacy nie chca do pracy na Cypr
gabiberg napisała:

> Ciekawe dlaczego? Na Cyprze chca Polakow do pracy. Tymczasem w Niemczech
> Polak z Polakiem rywalizuje o prace.
> gabi

Chyba sprawa jest prosta:
a) daleko od Polski i nie dojedzie się tam autobusem - a przez to dużo drożej,
b) klimat - latem nie do wytrzymania; tylko turyści mogą kiedy chcą wskoczyć
do klimatyzowanego pokoju hotelowego,
c) zarobki - bardzo niskie. Z państw Europy Zaczodniej najlepszą stawkę
za godzinę można dostać w Niemczech, z Niemiec w Bawarii a z Bawarii w
Monachium. Słyszałem o dość wysokich zarobkach w Szwecji i GB ale na
początku nigdzie dobrze się nie zarobi - kwestia języka i układów.
Dziś w Monachium bez problemu dostanie się 5 Euro na godzinę i jest to w
zasadzie minimum. Większość ma po roku zmieniania pracodawcy i układów 7 do 10.
Wieloletnia adaptacja do tutejszego rynku, dobre opanowanie języka i poznanie
wielu prywatnych posiadaczy domków, firm i biznesów + własne narzędzia +
DOBRA jakość pracy pozwoliła mi na nieschodzenie poniżej 13-14/godz.
A to już daje ok.125 €/dzień pracy - co jak wiadomo stanowi ok. 600 zł.
Ale wcale łatwo nie jest; najtańsze mieszkanie w Monachium to 600 Euro, bilet
miesięczny na wszystkie środki komunikacji to 60 Euro.
By utrzymać jakiś procentujący nowymi zamówieniami układ trzeba dbać o wygląd,
ubranie plus koszty tzw. reprezentacyjne. Niby kupa forsy rośnie szybko ale
wystarczy, że chcesz wyjechać gdzieś na miesiąc a za mieszkanie i telefon
trzeba płacić, nie zarabasz w tym czasie a obcego lokatora nie wpuścisz.
Gdziekolwiek by się nie było trzeba szybko się usamodzielniać, intensywnie
uczyć się języka, wychodzić na przeciw miejscowym, poznawać ludzi.
Wreszcie założyć własną firmę - ot wielkie słowo - po prostu pracować na własny
rozrachunek i prywatnie właścicielom domków czy mieszkań je remontować.
Malowanie, układanie glazury, tynkowanie czy budowa ścian działowych z płyt
gipsowo-kartonowych, instalacje elektryczne i hydrauliczne czy fachowe prace
ogrodnicze to przynosi dziś największy zysk. No ale niestety trzeba na tym się
znać, wiedzieć gdzie kupić materiały i dostarczyć je na miejsce.
Praca na "zmywaku" w restauracji, McDonald, zamiatanie podwórek czy u chłopa na
polu - do dobre na początek ale szybciej garb wyrośnie niż czegoś tam człowiek
się dorobi.

  z ciekawości: do tłumaczących
aha, bo nie dopisałam - stawki w takim wypadku też są różne. koleżanka np.
tłumaczyła jakiś prospekt urządzeń ogrodniczych dla firmy i osobno zapłacili
jej za przekład, a osobno za 'przetłumaczenie i dostosowanie' kilku haseł
reklamowych zawartych tamże

  FRANCJA RODECKY PROSZE O INFORMACJE
FRANCJA RODECKY PROSZE O INFORMACJE
TEN PAN PROPONUJE LEGALNA PRACE WE FRANCJI W FIRMIE OGRODNICZEJ Z
ZAKWATEROWANIEM. JESLI KTOS WIE COS NA TEN TEMAT PROSZE O INFORMACJE,
TYMBARDZIEJ ZE WYJAZD W STYCZNIU

  praca C+E w zach.eur.Srednio niemiec i słaby ang.
Do Romka
Romek - Oczywiście że praca w D czy NL jest możliwa - jeżeli pracodawca CHCE
AKURAT CIEBIE zatrudnić to pozwolenie nie jest żadnym problemem. Praktycznie on
to załatwia. Poza tym (szczególnie jeśli chodzi o kierowców) jest
sporo "furtek" które takie zatrudnienie umożliwiają, nawet w
niezbyt "przyjaznych" krajach.
Pisałeś że pracowałeś już w Niemczech i znasz niemiecki - może "odśwież"
kontakt z Niemcami u których robiłeś i popytaj o prace dla kierowcy. To chyba
najlepszy sposób żeby się zorientować. W transporcie "na czarno" - nikt
normalny nie zatrudnia. Za duże ryzyko, a licencje duuuużo kosztują i kary też
są baaaardzo wysokie. A BAG baaaardzo często kontroluje auta - zwłaszcza po
wprowadzeniu MAUT. Także o pracy "na czarno" - ZAPOMNIJ! Myśle że ci Niemcy u
których pracowałeś mogą się rozejrzeć - zwłaszcza że jak
pisałeś "ogrodnictwo/kamieniarstwo" - więc osobówkami tego nie wożą raczej ;-)
Jeśli nie w firmie transportowej to może na początek w "firmowym" transporcie?
Dobrze że znasz język - z niemieckim możesz próbować też w holenderskich
firmach.
Polscy kierowcy są też bardzo cenieni za umiejętność "załatwiania
skomplikowanych procedur" na granicy schodniej ;-) Wiadomo o co chodzi...
Poza tym wielu kierowców z "cywilizowanej" europy boi się jeździć w tamte
kierunki. I stawki np. do Moskwy, czy Kijowa są bardzo wysokie.
Co do kosztów utrzymania - to spytaj swojego znajomego w GB. Bo ja od 2 lat
sporadycznie tylko byłem na wyspach i nic mądrego Ci nie doradze teraz. Głownie
jeżdże na kontynencie - południe i Skandynawia.
Powodzenia i DOSTANIA pracy :-)
Piotr

  Niewolnictwo po angielsku
Niewolnictwo po angielsku

Polacy, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu zatrudnienia, są
bezwzględnie wyzyskiwani przez pracodawców do tego nawet stopnia, że ich
położenie spełnia kryteria pracy niewolniczej w rozumieniu Międzynarodowej
Organizacji Pracy - stwierdza raport brytyjskiej centrali związkowej TUC.
Raport apeluje do rządu o to, by konsekwentnie zwalczał przypadki wyzysku
pracowników bezbronnych wobec pozbawionych skrupułów pracodawców.
Raport brytyjskiej organizacji związkowej odsłania nie tyle ciemne strony
pracy na czarno, co wyzysk legalnych pracowników-imigrantów, którzy nie mogą
wyegzekwować swoich praw. Opisuje on m.in. przypadek dwóch Polaków
zwerbowanych w Polsce do pracy na budowie, którzy koszty ściągnięcia ich do
pracy mieli zwrócić agencji po jej rozpoczęciu, ale po przyjeździe przenoszono
ich z miejsca na miejsce, ściśle obserwowano, zmuszano do pracy od rana do
nocy i w ogóle nie opłacano. Zaś po próbie ucieczki zostali pobici. Gdy udało
im się ponownie zbiec, koczowali na lotnisku.
Z raportu brytyjskiej centrali związkowej TUC wynika, że imigranci są
systematycznie zmuszani do pracy w nadgodzinach, opłacani poniżej ustawowej
stawki minimum i kierowani do zajęć niebezpiecznych dla zdrowia. W tym
kontekście raport wskazuje na sektor budowlany, przetwórstwo żywności,
ogrodnictwo, pielęgniarstwo w domach opieki, hotelarstwo i gastronomię oraz
pracę sezonową w rolnictwie.
Dokument opisuje też grupę pracowników z Europy Środkowowschodniej, którym
skonfiskowano paszporty, w ich miejsce wydano fałszywe dokumenty tożsamości i
zagrożono pobiciem w razie próby odejścia z pracy. Innym oznajmiono, że przez
rok będą pracowali bez wynagrodzenia po to, by odpracowali rzekome koszty
zwerbowania ich. Pracownicy są zależni od pracodawcy zwłaszcza w sytuacji, gdy
ich prawo do pracy wystawione jest na konkretną firmę, która zapewnia im
również zakwaterowanie.
Raport brytyjskiej organizacji związkowej postuluje, by imigranci na
miejscowym rynku pracy mieli te same prawa co reszta pracowników

  Fiskus, a polskie ogrodnictwo.
Fiskus, a polskie ogrodnictwo.
Witam,

Jestem studentem IV roku poznanskiej Akademii Ekonomicznej, gdzie w ramach
projektu zaliczeniowego jednego z przedmiotow przygotowuje prace dotyczaca
kondycji polskiego sektora ogrodniczego, ze szczegolnym naciskiem na
rozwiazania naszego systemu podatkowego, ktore wspomagaja/hamuja rozwoj tej
branzy oraz inne ewentualne dzialania ze strony panstwa bezposrednio
oddzialujace na rodzime ogrodnictwo.

Praktycznie chodzi mniej wiecej o:
- w miare ogolne scharakteryzowanie calego sektora (struktura jezeli chodzi o
wielkosc przedsiebiorstw, ich ilosc, ew. struktura produkcji, informacje o
rynkach zbytu i panujacej w branzy koniunkturze)
- szczegolowe przedstawienie kilku wybranych firm z branzy (tym juz chyba
zajme sie sam, choc gdyby ktos posiadal informacje...)
- informacje nt. podatkow bezposrednio dotykajacych ogrodnictw + ewentualne
informacje w jakim stopniu podatki te wplywaja na poziom dzialanosci badanych
firm
- stosowane przez firmy rozwiazania w celu neutralizacji obciazen nakladanych
przez panstwo

Niestety jako osoba na codzien nie majaca stycznosci z ta branza nie
orientuje sie w zrodlach, z ktorych moglbym czerpac informacje do
opracowywanej pracy. Gdyby ktos z Panstwa orientowal sie w sprawie
traktujacych o tym opracowan, ksiazek, znal pracownikow naukowych zajmujacych
sie interesujaca mnie tematyka, lub osobiscie posiadal informacje mogace mi
pomoc i bylby sklonny sie nimi podzielic, bylbym szczerze zobowiazany za
udzielona pomoc, moglbym rowniez udostepnic zainteresowanym finalna wersje
pracy.

Z wyrazami szacunku,

Matt

ps - bede wdzieczny za kontakt mailowy na adres matt_night@wp.pl

  stolarz poszukiwany
Polecam Pana Rafał. prowadzi firmę ogrodniczą, ale i stolarkę ogrodową, i
niewielkie drobne prace remontowe..
Solidny i godny polecenia.
tel. 503 814 675

  kiedy kończy się zasiłek
kiedy kończy się zasiłek
Wymagany paszport niemiecki
Grupowe wypowiedzenie pracy przez Hutę Małapanew w Ozimku objęło również
Pawła S. Na nic się zdały jego dobre notowania, mistrzowskie papiery i
ośmioletni staż pracy. Odprawa pieniężna zasiliła sumę gromadzoną na zakup
nowego samochodu. Paweł i jego żona Monika uważali wówczas, że samochód
będzie nieodzowny w dalszej pracy zawodowej męża, pomoże mu dojeżdżać do
Opola, a nawet do Gliwic. Poszukiwania nowego miejsca zatrudnienia zaczęły
się niebezpiecznie wydłużać, okoliczne zakłady albo były likwidowane, albo
nie potrzebowały elektryków. Tylko znajomy piekarz obiecał pracę, ale na
zmianie nocnej i to za sumę niższą od średniej krajowej. - Miałem zostać
pomocnikiem piekarza, ja, technik elektryk z dziada pradziada - śmieje się
Paweł. Mieli jeszcze oszczędności, warzywa z własnej działki. To pomogło im
przetrwać najgorsze, ale gdy w maju trzeba było zapłacić za salę wynajętą na
przyjęcie komunijne Angeliki, po raz pierwszy pożyczyli większą sumę od
rodziców Moniki. Otrzymywanie zasiłku dla bezrobotnych dobiegało końca: - To
były niewielkie pieniądze dla czteroosobowej rodziny, ale zawsze coś było -
mówi Monika. Już wówczas wiedzieli, że to, czego chcieli tak bardzo uniknąć,
staje się nieuchronne. Kryjąc się przed sobą, coraz częściej zaglądali
do "Nowej Trybuny Opolskiej" na strony z ogłoszeniami, gdzie każdego dnia
kilkanaście ofert podsuwało najprostszy sposób zaradzenia kłopotom. "Murarzy,
zbrojarzy, elektryków, ślusarzy zatrudnimy. Wymagany paszport
niemiecki...", "Holenderska firma zatrudni kobiety i mężczyzn do różnych prac
ogrodniczych i gospodarczych. Wymagany paszport niemiecki...". - Od roku mąż
pracuje pod Frankfurtem - opowiada Monika. - Przyjeżdża regularnie co dwa
tygodnie, z piątku na sobotę. W niedzielę o 14.00 odwożę go na punkt
zbiorczy, na ulicy Wrocławskiej w Opolu, skąd dziesiątki mężów, narzeczonych,
ojców i dziadków wyjeżdżają "za chlebem" do Niemiec, Holandii, Francji. Gdy
wracam do Ozimka, płaczę całą drogę. Zwolnienie, rejestracja w urzędzie
pracy, comiesięczna kolejka po zasiłek i sprawdzanie nowych ofert. To jeszcze
czas ochronny dla bezrobotnego. Wraz z utratą zasiłku funkcjonowanie w
statystykach bezrobocia staje się coraz bardziej stresujące. Zwłaszcza jeśli
przy nazwisku widnieje już: kolejna rejestracja.

www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/konczy_sie_zasilek.html

  W sobotę pierwsza część kongresu LPR
Wrzodak - "prawicowiec cz.2
Obrazek drugi:
Do ledwie dyszącej postkomunistycznej, zacofanej fabryki
ciągników
rolniczych Ursus zgłasza się inwestor - jeden z największych na
świecie
producentów sprzętu rolniczego, ogrodniczego budowlanego etc. -
amerykańska
firma John Deer. Trzęsący w owym czasie Ursusem przywódca
związkowy Zygmunt
Wrzodak (urodzony nomen omen w Budach Zaklasztornych w dzień
wagarowicza w
1959 roku, wykształcenie średnie zawodowe -
www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/437.htm), niechętny
obcemu kapitałowi
stawia szereg warunków na jakich ON mógłby się ewentualnie
zgodzić na to,
żeby Amerykanie zainwestowali w Ursusie. Zupełnie jakby był
właścicielem, a
także jakby robił łaskę z pozwolenia na wpakowanie tam grubych
milionów
dolarów. Warunki są nie do przyjęcia - Amerykanie rezygnują.
Mija 10 lat.
Szczątki Ursusa smętnie wegetują dzięki wielokrotnie
wpompowywanym w ten
zakład przez zastraszony rząd milionom złotych ukradzionym innym
firmom,
które przez to nie mają środków na inwestycje i unowocześnianie
produkcji i
same bankrutują lub są tego bliskie. Załoga jest wielokrotnie
mniejsza niż
za czasów jedynego słusznego ustroju, zakłady się podzieliły i
próbują na
własną rękę coś zgrodzić żeby przetrwać do następnego miesiąca.
Żadnych
perspektyw, żadnych planów rozwoju. Zygmunt Wrzodak już nie
pracuje w
Ursusie. Zostawił za sobą te smętne zgliszcza i na fali
przywództwa tłumów z
Ursusa został zawodowym politykiem. Co ciekawe, nie kandydował w
Ursusie,
gdzie go wszyscy znają tylko na drugim końcu Polski, w
Rzeszowie. Czyżby mieszkańcy Ursusa go nie lubili? W
odróżnieniu od swoich byłych kolegów z pracy jest bardzo dobrze
sytuowany,
zarabia ponad 10 tysięcy miesięcznie (zanim został politykiem
miał "tylko" 5
tysięcy, ale za to z 2 etatów, brał pieniądze zarówno ze związku
jak i od pracodawcy za tą samą pracę), ma dom 208 m2, dwa
samochody (Forda Windstara '99 i Daewoo Nubirę
'98), zwłaszcza o tym pierwszym jego jego byli koledzy mogą
tylko pomarzyć.
Aktualnie ma receptę na uzdrowienie już nie tylko Ursusa, ale
całego kraju.

Pytania konkursowe:
1. Co produkowaliby Czesi gdyby w Skodzie pracował Wrzodak?
2. Co produkowałby Ursus gdyby nie pracował tam Wrzodak?
3. Co będziemy produkowali w Polsce gdy LPR przejmie władzę i
Wrzodak swoje uzdrawiające działania zastosuje wobec całej
polskiej gospodarki?